poniedziałek, 22 sierpnia 2016

RECENZJA: "CHOWAŃCE KRĄG ŻYCIA"

 Aby wyruszyć w niebezpieczną misję trzeba być niesamowicie odważnym. Nie bać się niebezpiecznych przygód, umieć walczyć z nieprzyjacielami, posiadać nieprzeciętną logikę dzięki której pokona się wszelkie zagadki. Wszystkie te umiejętności posiadają Chowańce... 
UWAGA: Recenzja może zawierać spoilery do poprzednich tomów.

Paksaharze udało się wskrzesić Armię Umarłych tym samym wywołując w Bezkresji okrutną wojnę.
Nieumarłe zwierzęta sieją lęk i spustoszenie. Sama przywódczyni dzięki Ruchomemu Zamkowi czuje się niezwyciężona, bo wie że nikt jej nie pokona.
Paksahara odebrała ludzką magię, dzięki czemu czarować mogą tylko Chowańce, a magia ludzi jest bezużyteczna.
Przepowiedziana trójka czyli: posiadający moc telekinezy kot Aldwyn, niezdarna rzekotka Gilbert i przemądrzała modrosójka Skylar wiedzą, że tylko oni są w stanie uratować królestwo i przywrócić ład i porządek. Muszą wyruszyć w kolejną, śmiertelnie niebezpieczną podróż. Tym razem muszą odnaleźć przywódców zwierząt, których gatunki zostały wypowiedziane przez magiczny kamień. Nie będzie to wcale takie proste. W trakcie przeszukiwań domku Kalstaffa, Aldwyn znalazł niepokojący zwój papieru, który każe mu wątpić w powodzenie misji. Chowańce łączy niesamowita przyjaźń, która daje im siłę do pokonywania dalszej drogi. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć. Ufają sobie bezgranicznie, w końcu przeżyli ze sobą więcej niż z własnymi rodzinami. 
W trakcie misji napotka ich wiele niebezpieczeństw, które będą musieli pokonać. Stawią czoła miniaturowym, groźnym hipopotamom. wojownikom Armii Umarłych oraz Paksaharze która jest brutalna i bezwzględna. Odwiedzą wiele ciekawych jak i niepokojących miejsc: Międzyrzecze, Las Przybrzeżny, Most Zdrady, Ponure Wzgórze, Bagniasty Las Daku. 
Podczas pobytu nad rzeką, Gilbert zauważa kolejną swoją wizję, jest w niej on i Skylar. Przepowiednia napełnia go niepokojem i grozą. Każe poważnie mu wątpić w lojalność swojej przyjaciółki, która praktykuje czarną magię. Ale czy Skylar zdradziłaby ludzi, których najbardziej kocha? Czy Chowańce dadzą radę odnaleźć siedmioro potomków najstarszych i najpotężniejszych zwierząt w Bezkresji? Czy pokonają Paksaharę? Czy uratują świat od wojny i lęku? Jak potoczą się ich losy?



"Chowańce Krąg Życia" to trzeci tom przygód o niezwykłych zwierzętach. Ja osobiści uwielbiam tą serię! Jest przepełniona magią, zaklęciami, przygodami, niebezpieczeństwami oraz niesamowitą przyjaźnią. 
Każde miejsce jest niezwykle dopracowane. 
Książka pokazuje jak ważna w życiu jest oddana przyjaźń. Przyjaciele, na których zawsze możemy liczyć to prawdziwy skarb. Trzeci tom jest tak samo świetny jak reszta! Czyta się w tempie ekspresowym, mi zajęło to około półtorej godziny. Wciąga, wbija w fotel i nie puszcza!
Jeżeli jeszcze nie czytaliście "Chowańców" to koniecznie to nadróbcie, bo nawet nie macie pojęcia jak świetna seria jest jeszcze przed wami! Jest przeznaczona zarówno dla starszych jak i dla młodszych czytelników. Więc możecie podarować ją młodszemu rodzeństwu. Każdą przygodę magicznych zwierząt czyta się z zapartym tchem, nie nadążycie z odwracaniem kartek!

"Pomysłowe zaklęcia, pełna przygód fabuła i 
błyskotliwy dowcip - wyjątkowa historia,
która wciąga do samego końca"

Baaardzo wam polecam! Sięgnijcie i pokochajcie serię jak ja!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9+/10)
OCENA OKŁADKI: (9/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10)

ZA MOŻLIWOŚĆ PONOWNEGO SPOTKANIA Z
CHOWAŃCAMI BARDZO SERDECZNIE
DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU IUVI ♥


piątek, 19 sierpnia 2016

RECENZJA: "WOJOWNICY UCIECZKA W DZICZ"

Czasami żyjemy spokojnie swoim życiem, ale pragniemy czegoś innego. W głębi duszy czujemy, że tu nie pasujemy. Że jesteśmy trzymani tu na siłę. Marzymy o lepszym życiu, o czymś nowym, zupełnie nam nie znanym. Ciągnie nas do niebezpieczeństwa, niesamowitych przygód. Okazujemy swoją dziką naturę i okazuję się, że zmiana była potrzebna. Teraz możemy żyć prawdziwym życiem jakiego od zawsze chcieliśmy...

Od wieków las zamieszkują dzikie wojownicze koty. Tworzą cztery klany, które według praw ustawionych przez przodków dzielą swoje terytorium. Przez wiele tysięcy lat żyły ze sobą w zgodzie i harmonii. Jednak nowy przywódca Klanu Cienia jest żądny władzy, chce dla siebie większe tereny tym samym wszczynając wojnę z innymi klanami. 
Rdzawy jest rudawym kotem domowym. Prowadzi spokojne życie, jego miska zawsze jest pełna, ma ciepły dom w którym mieszkają ukochani właściciele. Nie musi się o nic martwić, leniuchuje całymi dniami w towarzystwie swojego przyjaciela Łatka. Jednak od zawsze marzy o czymś innym. Łaknie przygód, dzikości i poczucia samodzielności. Tęsknie spogląda w stronę lasu, gdzie biegają myszy, króliki i inne pyszności. Wie, że nieokiełznana przyszłość jest dla niego na wyciągnięcie łapy. Wystarczy tylko, że przejdzie przez płot i zamieni najskrytsze pragnienia na rzeczywistość... 
Pewnego dnia nareszcie nadchodzi ta chwila, Rdzawy pokonuje strach i rusza tam gdzie żaden domowy kot jeszcze nie postawił swojej łapy.
Skrada się delikatnie, lecz nagle zostaje napadnięty przez dzikich wojowników z Klanu Pioruna. Okazuje swoją waleczność i niesamowitą odwagę, odpierając atak. Koty są pod wrażeniem jego umiejętności, składają mu nietypową propozycję - chcą aby dołączył do Klanu Pioruna. Rdzawy od razu się zgadza i przystępuję do szkolenia, tym samym otrzymując nowe imię Ognista Łapa. 
Spokojne życie klanu przerywa atak wojowników Cienia. Wykradają młode i zabijają uzdrowicielkę. Ten okropny akt rozpoczyna okrutną kocia wojnę o chwałę, dumę i swoje terytorium. Nikt nie podda się bez walki. Ognista Łapa wie, że będzie musiał stawić klan ponad własne życie i za wszelką cenę ochronić przyszłe pokolenia. 
Błękitna Gwiazda i dumny Tygrysi Pazur, obronią każde istnienie i na zawsze pokonają przywódcę Klanu Cienia...
Czy Klan Pioruna zwycięży wojnę? Czy Ognista Łapa da radę przetrwać w nowym świecie? Jak skończy się ta historia?

"Ucieczka w dzicz" to pierwszy tom niezwykłej serii o wojowniczych kotach. Muszę wam przyznać, że historia którą przedstawiła Erin Hunter jest cudowna! Wciągnęłam się do tego stopnia, że zapomniałam o całym świecie i żyłam wraz z klanami. Jeśli jesteście kociarzami tak jak ja to przepadniecie w tej powieści. Jest dopracowana pod każdym względem. Czyta się w tempie ekspresowym. Główni bohaterowie są cudowni oraz niezwykle futrzaści. "Ucieczka w dzicz" jest czystą perfekcją wśród innych serii fantasy. Jeśli jeszcze nie czytaliście to nawet nie wiecie co tracicie! Natychmiast to nadróbcie, bo omija was niesamowita zabawa. Nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejne tomy, ponieważ są na pewno tak samo niesamowite jak pierwszy. 
Nie spodziewajcie się po tej książce zwykłej historii, dostaniecie niezwykłą opowieść o przyjaźni, poświęceniu, odwadze i walce o to co się kocha i ceni ponad własne życie! Zgadzam się w 100% z opiniami ukazanymi na skrzydełkach i okładce. Ta seria ma szansę dorównać Harremu Potterowi!

"W każdym obecnie żyjącym kocie pozostały ślady wszystkich wielkich kotów. Nie bylibyśmy nocnymi myśliwymi bez naszych przodków z Klanu Tygrysa, a nasza miłość do ciepła słońca pochodzi od Klanu Lwa."

Cudowna, zaskakująca, czarująca, fantastyczna, wspaniała to tylko niektóre przymiotniki opisujące ogrom tej powieści. Pokochajcie wojowników jak ja kupując je tutaj - klik.

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9+/10)
OCENA OKŁADKI: (9/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10) ♥

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA TEJ
WSPANIAŁEJ POWIEŚCI BARDZO
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU NOWA BAŚŃ ♥

środa, 17 sierpnia 2016

RECENZJA: "ZAGINIONA DZIEWCZYNA"

 Niektóre małżeństwa skrywają ogromne tajemnice... 
Nieustające kłótnie, unikanie się, a nawet strach przed własnym małżonkiem. Tak wyglądają niektóre na pozór idealne relacje dwójki ludzi, którzy powinni być w sobie niezmiernie zakochani, a tak naprawdę marzą tylko o tym aby druga połówka na zawsze zniknęła...



Amy jest kobietą marzeń każdego faceta. Piękna blondynka, która pozwala swojemu facetowi na wiele. Nie przejmuje się jego ciągłymi wyjściami, szanuje jego kumpli. Kocha nieograniczoną miłością. Seria książek na podstawie jej dzieciństwa pod tytułem "Niezwykła Amy" jest międzynarodowym bestsellerem. Po prostu Amy jest idealna i nikt nie powinien temu zaprzeczać. Nick jest przystojnym pisarzem, który swoją nieprzeciętną urodą potrafi zauroczyć każdą kobietę. Ale to właśnie Amy zostaje wybranką jego życia. Biorą ślub, wyprowadzają się z Nowego Jorku do domu obok Missisipi, zostają młodym zakochanym w sobie małżeństwem. Pierwsze lata związku są wspaniałe, lecz z każdym kolejnym dniem dzieje się coraz gorzej...
W piątą rocznicę ślubu piękna i mądra Amy Dunne znika z ich wspólnego domu. Nie pozostawia żadnego listu, wszelkie ślady dowodzą na porwanie. Otwarte drzwi, zdemolowany salon, krew na szafkach kuchennych i szkło walające się po świecącej podłodze. 
Nick dzwoni na policję, ale nie wydaje się roztrzęsiony. Wręcz przeciwnie rozmawia opanowanym i spokojnym głosem. Podczas przesłuchań detektywi łapią go na coraz większych kłamstwach.
Przez swoje szokujące zachowanie Nick wdrapuje się na pierwsze miejsce głównych podejrzanych. Coraz większa masa dowodów coraz bardziej pogrąża mężczyznę. Wraz ze swoją siostrą bliźniaczką postanawia przekonać wszystkich co do tego, że jest niewinny i nigdy nie skrzywdziłby swojej żony. Wraz z rodzicami Amy organizuje ogromną akcję, która ma na celu znalezienie zaginionej. Papparazi i dziennikarze nie odpuszczają Nicka na krok. Jest osaczony i znienawidzony przez mieszkańców jego rodzinnego miasta. 
Gdy czuje, że coraz bardziej się pogrąża za pomocą adwokata postanawia odnaleźć winnego...
Czy Nick zamordował Amy? Jak mroczne okaże się ich małżeństwo?
Kto i dlaczego chciałby porwać tak mądrą i piękną kobietę? Dlaczego policja nie umie odnaleźć ciała?


"Zaginiona dziewczyna" jest niezwykle mrocznym thrillerem autorstwa Gillian Flynn. Autorka w znakomity sposób rozkłada na czynniki pierwsze ludzką psychikę. Pokazuje mroczną stronę małżeństwa, oraz to że nie zawsze w pełni możemy ufać drugiej połówce.
Książka jest bardzo długa, ale tak naprawdę o tym co stało się z Amy dowiadujemy się już w połowie. Ale nie pomyślcie, że dzięki temu jest mniej mrocznie i klimatycznie! Akcja pędzi i ze strony na stronę coraz bardziej się rozkręca. Mi osobiście książka bardzo się podobała. W swojej głowie milion razy zmieniałam domysły co do przestępstwa jak i jego przebiegu. Gillian stworzyła niezapomnianych bohaterów o niesamowicie mocnych charakterach. Gwarantuję iż się nie zawiedziecie, a będziecie zachwyceni! Jest to moja pierwsza lektura książki od tej autorki, ale jestem przekonana, że w przyszłości sięgnę po kolejne! Bardzo spodobał mi się styl pisania, dzięki czemu lektura upłynęła mi szybko i przyjemnie.
Książka jest pisana z perspektywy dwóch osób: Amy i Nicka. Dzięki czemu możemy przeczytać dwie wersje wydarzeń. Ja osobiście preferuję gdy narratorów jest więcej niż jeden.

"Jeśli ktoś nas zdradza, wiemy jakie słowa wypowiedzieć; gdy umiera ukochana osoba, wiemy, jakie słowa wypowiedzieć. Jeśli chcemy odegrać ogiera, cwaniaczka albo głupka, wiemy, jakie słowa wypowiedzieć. Wszyscy korzystamy z tego samego wyświechtanego scenariusza. W tych czasach bardzo trudno być osobą, po prostu prawdziwą, rzeczywistą osobą, a nie zbiorem cech charakteru wybranych z pojemnego automatu z charakterami."

Jeśli jeszcze nie czytaliście "Zaginionej dziewczyny" to koniecznie to nadróbcie i dajcie się wciągnąć jak ja! Uwaga: po przeczytaniu tej książki zdecydujecie się na pozostanie singlem!;)

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI :(8/10)
OCENA OKŁADKI : (8/10)
OCENA OGÓLNA: (8/10)

ZA TO, ŻE MOGŁAM POBYĆ PRZEZ
CHWILĘ DETEKTYWEM I ROZWIĄZAĆ
SPRAWĘ AMY BARDZO SERDECZNIE
DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU BURDA KSIĄŻKI ♥


RECENZJA: "MALFETTO. MROCZNE PIĘTNO"

Każdy człowiek nosi w sobie mrok... Jedni mają go więcej inni zaś mniej.
Wyobraźcie sobie, że wasza dusza jest skażona złem, nie umiecie nad tym zapanować. Gniew przecieka wam przez serce, przed oczami widzicie krew i zniszczenie. Macie ochotę niszczyć wszystko co napotkacie, poznajcie Adelinę...



Przez Europę przechodzi zaraza. Jest bezlitosna i okrutna. Umiera większość dorosłych, ocaleni to w większości dzieci. Epidemia oprócz śmierci przyniosła również nadnaturalne moce. Są one potężne i nieokiełznane. Ci którzy je posiadają zwą się "Malfetto". Mają siwe, nienaturalne włosy lub inne widoczne na ciele blizny. Są postrachem królestwa jak i ludzi.
Adelina Amoutre przeżyła zarazę wraz ze swoją młodszą siostrą Violettą. Niestety, ale ich matka poległa w walce z chorobą. Zostały same z ojcem, który za wszelką cenę chce je sprzedać mężczyzną, tylko po to aby jego majątek wzrósł. Jest brutalny, w szczególności dla starszej siostry. Nie okazuje jej żadnej miłości, gardzi nią, znęca się psychicznie powodując w jej duszy coraz większe spustoszenie. Adelina straciła oko, dzięki czemu nikt nie chce jej za żonę. Pewnego dnia mężczyzna postanawia ją odkupić, aby służyła mu jako kochanka. Szczęśliwy ojciec od razu przystaje na propozycję.
Przerażona Adelina postanawia uciekać. Pędzi ile sił na swoim koniu, lecz w końcu ktoś ją zatrzymuje. Właśnie wtedy jej Mroczne Piętno daje się we znaki. Ogarnięta furią, wzywa swoje demony które zabijają napastnika...
Za swój czyn królestwo skazało Adelinę na śmierć. Ale ona nosi w sobie potężny Mrok. To znamię, które pozostawiła na niej tajemnicza epidemia. Adelina nie jest tylko odmieńcem - malfetto. Posiada ogromną moc, która ciągnie jej duszę w otchłań. 
Przed egzekucją ratuje ją grupa Sztyletów, jest to organizacja skupiająca Malfetto. Szkolą nowo przybyłych, aby ci nauczyli się okiełznać swoją moc. Jednak Adelina jest zatracona w swoim mroku, a z biegiem czasu on się tylko pogłębia. Czuje, że coraz bardziej nie umie nad nim zapanować. Zaczyna obawiać się sama siebie... 
Dlatego gdy wplątuje się w niebezpieczną misję, wie że musi pokonać swoje najskrytsze lęki.
Czy Adelina przezwycięży swoje Mroczne Piętno? Czy da radę zapanować nad swoją duszą? Jak skończy się jej historia?



"Malfetto. Mroczne Piętno" jest początkiem nowej trylogii Marie Lu.
Autorka debiutowała serią "Legedna", która stała się międzynarodowym bestsellerem. 
Mnie ta historia wciągnęła od pierwszej strony! Jest całkiem inna niż niektóre powieści młodzieżowe, bo to właśnie główna bohaterka jest "czarnym" charakterem. Adelina jest silną kobiecą, postacią. Książka jest świetnie wydana, czcionka jak i rozmiar liter ułatwiają szybkie i bardzo przyjemne czytanie. Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale jestem przekonano co do tego, że chcę sięgnąć po kontynuację, jak i jej drugą serię. Bardzo przemawia do mnie język jakim pisze Marie. Trafia prosto do mojego serca, dzięki czemu przywiązałam się do tej książki. Akcja pędzi jak rozpędzony rollercoaster dzięki czemu nie sposób się nudzić!

"Pasja jest jasna i ciepła, ale ma również mroczną stronę,która łączy się ze strachem. Nasze serce napełnia strach, gdy sądzimy, że naszym bliskim zagraża niebezpieczeństwo, prawda? Nie można kochać, nie czując strachu. Obie te emocje współegzystują."

Bardzo polecam wam "Malfetto". Gwarantuję iż jest to historia, której nie znajdziecie nigdzie indziej. Marie Lu stworzyła niezapomniany świat jak i bohaterów.

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (8/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (8/10)

ZA TO, ŻE MOGŁAM POZNAĆ LUDZI Z MROCZNYM
PIĘTNEM BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU ZIELONA SOWA! ♥

PRZEDPREMIEROWO RECENZJA: "ZDRADZONY BŁĘKIT"

Czasami jedna spontaniczna decyzja, jest w stanie odmienić całkowicie nasze życie.
Los pcha nas w ramiona czegoś nowego, a zarazem nieznanego. Może to się skończyć źle, albo dobrze. Tylko od nas zależy jak wybierzemy i co z tym zrobimy. 
Możemy przypadkowo się z kimś spotkać, ale nigdy nie wiemy czy nie jest to uknuta intryga...



Trzydziestoletni Paweł przechodzi trudny etap w swoim życiu. Miesiąc temu rozwiódł się ze swoją żoną Anną, która zdradziła go z innym mężczyzną. Jako, że jest nauczycielem języka angielskiego i został mu jeszcze miesiąc wakacji, postanawia pojechać do Krakowa, w ramach odwiedzin swoich starych znajomych ze studiów. Decyduje się na podróż pociągiem, ale jeszcze nie wie, że ta decyzja odmieni jego życie... W trakcie jazdy zaczepia go bardzo atrakcyjna blondynka. Gdy tylko zauważa jej ogromne, niebieskie oczy dosłownie traci głowę. Kobieta składa mu dość dziwną propozycję... Chce aby wysiadł z nią na najbliższej stacji. Początkowo Paweł się nie zgadza, ale po chwili zastanowienia postanawia zaryzykować. Nie ma pojęcia dlaczego to robi, ale czuję się kierowany jakąś niezrozumiałą siłą. Kobieta ma na imię Karolina i zaprasza mężczyznę do pensjonatu prowadzonego przez jej siostrę Alicję. Trzeba przyznać, że ona także jest niezwykle piękna. Ma długie kruczoczarne włosy i kobiece kształty. Nie stara się zakrywać swoich atutów. Na miejscu Paweł poznaje także Małgosię, wygadaną córeczkę Karoliny. Szybko okazuje się, że kobieta wychowuje ją samotnie. Tak samo jak główny bohater jest rozwiedziona co tylko zbliża ich do siebie. Mężczyzna postanawia jednak udać się do swojego, nowo przydzielonego pokoju. Nie wie co ma o tym wszystkim myśleć. W końcu dlaczego ta kobieta zaprosiła go do siebie? Przecież w ogóle się nie znają. Mógł okazać się psychopatą, seryjnym mordercą albo kimś jeszcze gorszym! 
Następnego dnia zostaje zaproszony na grilla, który odbędzie się o godzinie 20:00. W międzyczasie postanawia zająć się Małgosią, zabiera ją na ryby. Dziewczynka bardzo cieszy się z obecności Pawła, ponieważ brakuje jej obecności taty. 
Z biegiem czasu wszyscy coraz bardziej się do siebie zbliżają i przywiązują.
Czy Pawła i Karolinę połączy miłość? Czy stworzą szczęśliwą rodzinę? Czy Paweł będzie musiał wybierać pomiędzy Alicją a Karoliną? Czy będzie dla Małgosi jak ojciec?


"Zdradzony błękit" jest bardzo cienką pozycją. Liczy zaledwie 92 strony, dzięki czemu lektura przebiega ekspresowo. Język Sławomira Fryszkiewicza jest prosty dzięki czemu lektura przebiega bardzo przyjemnie. Wciągnęłam się od pierwszej strony, nawet nie zauważyłam że stron z sekundy na sekundę jest coraz mniej. Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać tą pozycję przed premierą. Sama historia bardzo mi się spodobała. Nie jest to typowy romans, z płytkimi bohaterami. Jest to historia o ludziach, których związki nie poszły najlepiej. Obydwoje chcą znowu zaznać miłości, czuć się kochanymi, mieć się do kogo przytulić. Cała książka jest owiana nutką tajemnicy co jest ogromnym plusem. Mimo swojej niepozorności jest naprawdę świetna. Zakończenie zadowoli każdego czytelnika, ponieważ nie pozostawia niedomówień.


"Początkowo nie zgadza się, ale ostatecznie opuszcza razem z nieznajomą pociąg, pchany jakąś niezrozumiałą siła. 
Czas pokaże, czy była to słuszna decyzja..."

Myślę, że ta książka nada się idealnie na prezent. Więc jeżeli wasza mama, babcia lub przyjaciółka mają urodziny to już wiecie co macie kupić!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (7+/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (7,5/10)


ZA TO, ŻE MOGŁAM POZNAĆ PAWŁA
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU NOVAE RES♥




RECENZJA: "TAMTEGO LATA NA SYCYLII"

Zabieram was dzisiaj w podróż po niezwykle urokliwej wyspie... Udamy się na Sycylię, pełną smaków i miłości. Jest to miejsce, w którym ciepłe promienie słoneczne ogrzeją naszą twarz, a zapach wina i cytryn nie opuści nas na krok. Każdy kto choć raz miał okazję na niej gościć, wie jak trudno oprzeć się urokowi największej wyspy na Morzu Śródziemnym...

Małżeństwo postanawia rozkoszować się latem, dlatego też wybiera się w podróż do Włoch. 
Zapuszczają się w górzyste rejony Sycylii, wprost do dzikiego serca wyspy. Turyści rzadko kierują się w te tereny, dlatego też mają problem ze znalezieniem tymczasowego lokum. Są brudni, przepoceni, a ciepłe słońce szybko zaczyna stanowić problem. Dzięki uprzejmości miejscowych dowiadują się o Villi Donnafugata. Ukryta jest wśród pól i nieziemskich ogrodów. Francesco wraz z partnerką podejmują szybką decyzję, udają się wprost do proponowanego miejsca. Szybko okazuje się, że ten dom nie jest zwyczajny. W zgodzie i harmonii zamieszkują je wdowy i wdowcy z okolicy. Główna założycielka Tosca jest zarówno tajemniczą jak i piękna kobietą. Ustaliła zasady, których każdy mieszkaniec się trzyma i nie zamierza łamać. Wspólnie pracują przy ogrodzie, modlą się i przygotowują wszelkie posiłki. Pomagają także wszystkim biednym z okolicy, serwując jedzenie oraz produkty spożywcze. Małżeństwo decyduje się na pozostanie w Villi przez najbliższe kilka dni. Kobieta od razu zaurocza się niezwykłą atmosferą, jak i samym domem pachnącym świeżo upieczonym chlebem, olejkiem pomarańczowym, duszonymi pomidorami, kwiatami oraz ziołami. Pod wieczór zjadają wspólny posiłek wraz z resztą domowników. Główna bohaterka zaznajamia się z Toscą, a ta decyduje się opowiedzieć jej historię swojego życia...
Tosca została urodzona w dość biednej, wiejskiej rodzinie. Miała młodszą siostrę Malfadę. Ich matka zmarła bardzo wcześnie. Zostały same z rygorystycznym ojcem, który postanowił sprzedać Toscę księciu Leo d'Anjou. Gdy miała zaledwie dziewięć lat zamieszkała w pałacu, tym samym zmieniając swoje wszelkie przyzwyczajenia. Z biegiem lat jej zauroczenie księciem wzrastało i nie dało się go ukryć. 
Co połączyło Toscę i księcia Leo d'Anjou? Może była to wielka miłość, a może zwykła nienawiść? Jaką rolę w ich życiu odegrała mafia? W jaki sposób Tosca odkryła w sobie siłę i powołanie. Jak wpadła na pomysł założenia Villi Donafugata? 

"Tamtego lata na Sycylii" to powieść idealna na lato. Co prawda na początku w ogóle nie umiałam wciągnąć się w tą historię, ale ze strony na stronę coraz bardziej się przekonywałam. Marlena De Blasi stworzyła fantastyczny włoski klimat, dzięki czemu czytając mamy wrażenie iż naprawdę znajdujemy się we Włoszech. Jeżeli czytaliście poprzednie jej książki to ta na pewno wam się spodoba. Jeśli nie to sięgnijcie po tą pozycję i sami stwierdźcie czy taki styl wam odpowiada. Język jest dość prosty dzięki czemu czyta się szybko i lektura nie wymaga od nas większego myślenia. Gdy spojrzymy na okładkę od razu możemy poczuć zapach świeżych cytryn, wina i wszelkich innych sycylijskich zapachów. Myślę, że ta historia sprawdzi się na długą i męczącą podróż lub dzień nad wodą. 

"...Piękniejszym nawet od marzeń o szczęśliwej rodzinie, które snułam jako mała dziewczynka. Marzeń o grubych ciotkach pachnących mydłem i wanilią, o odświętnie ubranych wujkach noszących po kieszeni cukierki dla dzieci. W wyobraźni stworzyłam sobie dziadka, któremu mogłabym usiąść na kolanach i patrzeć, jak poruszają się zmarszczki na jego opalonych policzkach, kiedy mi śpiewa piosenki. W tych marzeniach moja matka nigdy nie płakała, a ojciec był mądrym i troskliwym capo famiglia, dającym nam wszystkim poczucie bezpieczeństwa życiowego."

Serdecznie polecam wam "Tamtego lata na Sycylii". Przeczytajcie i poczujcie ten niesamowity klimat!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (6,5/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (7/10)

ZA MOŻLIWOŚĆ POBYTU W VILLI DONNAFUGATA
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU MUZA♥


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

RECENZJA: "NASTĘPNY ŚWIT"

 Biała suknia, kwiaty i kochający mężczyzna na ślubnym kobiercu. Wszystko wydaje się idealne i dopięte na ostatni guzik, ale czy na pewno wiemy kim jest nasz wybranek? Czy jego wierność nie wymaga zastrzeżeń? Czy jest taką osobą za jaką się podaje?
 Wesele, które miało być najpiękniejszą chwilą w życiu zamienia się w koszmar...

Osiemnastoletnia Banner Coleman jest najszczęśliwszą kobietą na świecie. Już dziś ma odbyć się jej wesele z mężczyzną o imieniu Grady Sheldon. Biała suknia już czeka, kościół i dom są wspaniale udekorowane. 
Szczęście wymalowane na jej twarzy widać na pierwszy rzut oka. 
I wreszcie nadchodzi ten moment, na który wszyscy czekali. Goście siadają na swoich miejscach, stary przyjaciel rodziny Jack przybywa na uroczystość, a rodzice wpatrują się w pannę młodą ze łzami w oczach. I nagle wszystko pryska. Grady dostaje kulkę w klatkę piersiową i zostaje oskarżony o zrobienie dziecka Wandzie - dziewczynie nie cieszącej się dużym uznaniem wśród ludzi. Banner czuje się oszukana i upokorzona. Wraca do domu, kładzie się do pustego łóżka, które już dziś miała dzielić z mężczyzną swojego życia. Rozdarta samotnością wygląda przez okno i zauważa, że światło w stodole nadal się świeci. Ubiera szlafrok tym samym przysłaniając prześwitującą halkę. Znajduje lekarstwo na swój smutek, kowboj Jack nie umie oprzeć się jej kobiecym wdziękom. Pomiędzy tą dwójką dochodzi do zbliżenia, które szybko zastępuje uczucie upokorzenia. Banner nie umie pogodzić się z przebiegiem zarówno dnia jak i nocy. Prosi ojca o pobliską farmę. Marzy o tym, aby się w niej zaszyć i wieść spokojne farmerskie życie. Ross nie jest przekonany do tego pomysłu, postanawia przydzielić córce mężczyznę, który będzie pilnował jej bezpieczeństwa. Jak nie trudno się domyślić wybór pada na Jacka.
Aby móc razem pracować muszą pogodzić się z przebiegiem ich wspólnej nocy. Ale czy to będzie takie proste skoro oboje coś do siebie czują? Ich związek nie może być zaakceptowany z łatwością. On ma 30 lat, a ona dopiero 18. Wszystko utrudnia fakt iż Jack jest najbliższym przyjacielem rodziców Banner. 
Jak skończy się ten związek? Czy dramatyczny koniec znajomości może dać nam szansę na znalezienie prawdziwej miłości? Czy Jack i Banner dadzą radę dojść do porozumienia?


"Następny świt" jest kontynuacją książki "W objęciach nocy". Jednak w tej części poznajemy losy Banner, czyli córki głównych bohaterów. Historia ta ma niezwykły westernowy klimat. Roi się w niej od kowboi, farm i Teksasu. Jeżeli lubicie takie klimaty to ta pozycja na pewno was zadowoli! Znajdziecie w niej niezwykły romans, który stopniowo rozkwita i pogłębia się z każdą stroną. Język Sandry Brown jest prosty, dzięki czemu lektura upływa nam szybko i przyjemnie. Mi czegoś w tej historii zabrakło, ale to może dlatego, że nie czytam książek z tego gatunku. Mimo tego polecam wam ją bardzo serdecznie. Jest idealna na letnie wieczory, lub długie podróże. Jest to taka powieść, która trafi do gustu wielu pokoleniom. Czy to będzie twoja mama, czy babcia gwarantuję iż zauroczą się tą historią. Książka pokazuje, że każde dramatyczne wydarzenie może nas popchnąć w kierunku czegoś pięknego.


"Zdrada niszczy dzień, który miał
być najpiękniejszym dniem jej życia.
Banner uświadamia sobie, że
wszystko, co łączyło ją z Gradym,
rozsypało się w pył..."

Świat książki zadbał o to, aby okładka była dopracowana w każdym stopniu i zapadała głęboko w pamięć. Jeżeli jeszcze nie czytaliście książki "Następny świt" to koniecznie to nadróbcie!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (7/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (7+/10)

ZA TO, ŻE MOGŁAM POBYĆ Z KOWBOJAMI
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU ŚWIAT KSIĄŻKI ♥



piątek, 12 sierpnia 2016

RECENZJA: "TEATR WSKRZESZONYCH"

Seryjni mordercy działają bez litości, skrupułów i empatii. Myślą tylko o tym aby zaspokoić swoje mroczne pragnienia. Ofiary są zazwyczaj przypadkowe, znajdują się w nieodpowiednim miejscu o niewłaściwym czasie. Nie zdają sobie sprawy, że już za parę godzin odejdą z tego świata. Nie mają czasu aby powiedzieć: "dobranoc"...


Michał Gabryjelski jest prokuratorem okręgowym. Z drugiej strony jest zaś zimnym draniem, który myśli tylko o tym aby zaliczyć dziewczynę, po dziewczynie. Jest to jego lekarstwem na zapomnienie widoków martwych ciał, jakie widuje w swojej pracy...
Pewnego dnia przejmuje śledztwo w sprawie seryjnego mordercy, który jest nekrofilem. 
Pozostawia na cmentarzach zwłoki młodych kobiet ubranych w suknie ślubne, są perfekcyjnie umalowane i wyczyszczone za sprawą formaliny. Dzięki temu nie możliwy jest odczyt wszelkich śladów, lub przeprowadzenie badań DNA. Sprawca działa perfekcyjnie, zaciera wszystko i dba o najmniejsze szczegóły. Michał czuje, że z dnia na dzień śledztwo coraz bardziej się komplikuje. Nowe ciała pojawiają się na pobliskich cmentarzach, regularnie co trzy dni. Dlatego też mężczyzna decyduje się na powołanie biegłego psychologa. Wybór pada na profilera Wiktora Franka. Obydwoje mają nadzieję, że połączenie się w zespół pomoże ująć mordercę. Jednak dwójkę mężczyzn łączą demony przeszłości, ale także przepiękna kobieta o imieniu Julia. Wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć i z biegiem czasu coraz bardziej się nasilają. Czy mogą mieć coś wspólnego z szeregiem okrutnych morderstw? 
Na jaw wychodzą coraz to świeższe fakty, ofiary to zazwyczaj kobiety nie cieszące się dobrą opinią. Albo są ćpunkami, albo kobietami wyzwolonymi, które lecą na dobre auto. Dla nekrofila jest to o tyle prostsze, że tych dziewczyn nie będzie nikt szukał. Nie mają kochających bliskich, oddanych przyjaciół, ani troskliwego chłopaka. Są łatwymi celami, które za chwilę spełnienia i rozkoszy oddają swoje życie. Umierają wskutek wstrzyknięcia dużej dawki toksyny w tętnice żylną. Jest to szybka i bezlitosna śmierć. Ofiary nie wiedzą co się z nimi dzieje, ale potem jest już za późno...
Kto jest seryjnym mordercą? Dlaczego niewinne kobiety tracą życie? Czy uda się powstrzymać falę morderstw?


"Teatr wskrzeszonych" to zapierający dech w piersiach thriller, który jest owiany nutą grozy. Pisarka wkrada się w najciemniejsze zakątki ludzkiej psychiki. Jest to książka momentami przerażająca, w wstrząsający sposób ukazująca myśli seryjnego mordercy. Jest odważna, ostra i bezlitosna. Napisana w bardzo męski sposób, za co gratulacje dla autorki. Tatiana Jachyra bawi się naszymi uczuciami i zaskakuje na każdym kroku. "Jeśli spokojnie wracasz nocą do domu, nie oglądając się za siebie, to oczywisty znak, że jeszcze nie czytałeś tej książki...". Zawiera w sobie więcej grozy niż niejedna powieść Kinga. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji się z nią zetknąć to ja serdecznie polecam. Tylko uwaga! Możecie się wciągnąć i przepaść na parę godzin. Nie polecam czytać przy zgaszonym świetle, lub gdy jest się samemu w domu.


 "Piekło jest we mnie. Jestem piekłem. Stworzyłem je siłą myśli. Ulepiłem z popiołów duszy, krwi, ciała swego i zespoliłem ogniem. I już wiem, jak czuły się anioły strącone z nieba, kiedy ich skrzydła zetknęły się z twardą ziemią. Stałem się upadły jak one. Pozbawiony prawa do Bożego miłosierdzia."

Mi osobiście książka się bardzo podobała. Wciągnęłam się w historię o "gnijących pannach młodych" i dałam się nieść kolejnym rozdziałom. Co prawda szybko domyśliłam się kto jest mordercą, ale to nie odebrało mi przyjemności z czytania. Serdecznie polecam!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (7/10)
OCENA TREŚCI:(8/10)
OCENA OGÓLNA: (7,5/10)

ZA DRESZCZYK EMOCJI 
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJE
WYDAWNICTWU REPLIKA ♥



POZNALIŚMY LAUREATÓW V edycji konkursu LITERACKI DEBIUT ROKU

Dnia 30 lipca zakończyła się V edycja konkursu „Literacki Debiut Roku” organizowanego przez wydawnictwo Novae Res. 
POZNALIŚMY LAUREATÓW V edycji konkursu LITERACKI DEBIUT ROKU
W sobotę 30 lipca 2016 roku odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród w V edycji konkursu „Literacki Debiut Roku” organizowanego – jak co roku – pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W najnowszej odsłonie konkursu tytuł „Literacki Debiut Roku” zdobył pan Lech Grabowski za powieść „Podwójne przekleństwo”.
Uroczystość miała miejsce w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni. Przybyli goście wysłuchali prelekcji pt. „Czego boją się literaci?” autorstwa prof. UG, dra hab. Marcina Całbeckiego, a w imieniu Kapituły Konkursu głos zabrała dr Anna Ryłko-Kurpiewska, która pokrótce przedstawiła charakterystykę zwycięskich utworów, w tym laureata I miejsca:
„Podwójne przekleństwo” autorstwa Lecha Grabowskiego to powieść zawierająca wiele odniesień do aktualnych wydarzeń i współcześnie obserwowanych problemów – w tym m.in. wpływów tzw. Państwa Islamskiego, napływu uchodźców, sprawy domniemanych tajnych więzień CIA oraz głośnych afer politycznych. To opowieść o dziennikarskim śledztwie oraz losach młodego, niedoszłego  terrorysty. Gatunkowo książka sytuuje się na styku powieści obyczajowej, sensacyjnej i kryminału, z równolegle prowadzonym wątkiem romansowym. Pod względem struktury książka jest bardzo przejrzysta, kompozycyjnie dobrze zaplanowana, cechująca się stosunkowo łatwymi do przewidzenia zwrotami akcji, które mogą powodować satysfakcję czytelnika w myśl wyrażonej przez Umberto Eco zasady, że najbardziej podoba się nam to, co już znamy. Czyta się ją bardzo szybko, co wynika zarówno z pomysłu na strukturę powieści, jak i umiejętności konstruowania obficie występujących w książce dialogów. Atutem książki jest aktualność przedstawianych zdarzeń i ich podtekst polityczny. 

Drugie miejsce zajął pan Przemysław Wiśniewski za utwór „Żółć”, zaś trzecią lokatę pani Zuzanna Arczyńska za utwór „Foka”.
Na laureatów konkursu czekały nagrody:
I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, nagroda pieniężna w wysokości 5000 złotych, dyplom, opublikowanie zwycięskiego utworu drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res oraz patronów i partnerów Konkursu, kurs pisarski wybrany przez laureata z oferty kursów stacjonarnych organizowanych przez portal www.maszynadopisania.pl, zestaw książek.
II miejsce – dyplom, tygodniowy pobyt w SPA, kurs pisarski wybrany przez laureata, zestaw książek.
III miejsce – dyplom, dwudniowy pobyt w SPA, kurs pisarski wybrany przez laureata, zestaw książek.
Zgodnie z tradycją rokrocznie fragmenty zwycięskiego utworu czytają znani aktorzy. W ubiegłych latach byli to Szymon Sędrowski, Katarzyna Figura, Ewa Kasprzyk i Anna Dymna, a podczas tegorocznego finału goście zapoznali się z fragmentami zwycięskiej powieści w interpretacji aktorki Edyty Jungowskiej. Na zakończenie imprezy redaktor Radia Gdańsk Tomasz Olszewski przeprowadził publiczną rozmowę z laureatem pierwszego miejsca – Lechem Grabowskim, autorem powieści „Podwójne przekleństwo”.
Konkurs z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, a zwycięskie powieści otrzymują wysokie noty wśród miłośników literatury. Świadczą o tym między innymi opinie w największym polskim serwisie poświęconym książkom – lubimyczytac.pl
Dr Anna Ryłko-Kurpiewska wspomina, że o jakości nadsyłanych prac świadczą nie tylko opinie recenzentów, ale samych czytelników, którzy konkursowe książki czytają coraz chętniej. Dobrym przykładem może być wydana w ubiegłym roku powieść Anna May autorstwa Agnieszki Opolskiej, która w poprzedniej edycji Literackiego Debiutu Roku otrzymała zwycięskie pierwsze miejsce. Książka ta rozeszła się jak dotąd w 2500 egzemplarzy i cały czas zyskuje nowych czytelników. Warto jednak podkreślić, że kapitule konkursu przyświeca nie tylko chęć wyboru takiego tekstu, który dotrze do jak najszerszej grupy adresatów. Pragnie ona odznaczać utwory wartościowe, za którymi nie zawsze stoi wysoki potencjał marketingowy, i którym bez tego typu inicjatyw jak Literacki Debiut Roku byłoby niezwykle ciężko przebić się na polskim rynku wydawniczym.
Partnerami tej edycji konkursu byli: Gdynia LiterackaInternational Papersieć księgarni MatrasHotel Lawendowe TermyOZGraf Olsztyńskie Zakłady Graficzne oraz Maszyna do pisania. Patronami medialnymi konkursu: Onet.plMagazyn CharakteryMagazyn Literacki Książki oraz Radio ZET Chilli.
Kolejna edycja konkursu startuje już w przyszłym roku.

Oficjalna strona: www.literackidebiutroku.pl




niedziela, 7 sierpnia 2016

RECENZJA: "GAMEBOOK ENIGMAS"

Jeżeli kiedykolwiek nie lubiliście nauki języka angielskiego, a kartkówka i sprawdzian były waszym najgorszym koszmarem mam dla was rozwiązanie. Wydawnictwo Edgard wydało książki, całkowicie po angielsku, dzięki którym pokochacie ten język i nauczycie się więcej niż z niejednego nudnego podręcznika! 
Zagłęb się w niesamowite historię i poczuj "REAL ENGLISH"!


W gamebooku "Enigmas" sami decydujemy o losach naszych postaci, mamy do wyboru wiele opcji dzięki czemu dla każdego zakończenie może być całkiem inne. Opiszę wam po krótko jak potoczyła się moja historia.
Pierwszy rozdział rozgrywa się na weselu, główna bohaterka poznaje na nim Martina, który pochodzi z Manchesteru. Zajmuje się on branżą filmową. Na imprezie mężczyzna wychodzi do toalety, ale po pięciu godzinach nadal nie wraca. Pod wieczór telefon kobiety zaczyna dzwonić. Jak szybko się okazuje po drugiej stronie słuchawki odzywa się Martin i prosi nas o pomoc. Właśnie w tym momencie podejmujemy decyzję, która w znaczącym stopniu wpłynie na dalszy ciąg tej historii. Możemy wybrać dwie opcje: TAK albo NIE. Ja postanowiłam pomóc naszemu nowemu przyjacielowi. Okazuję się, że chce abyśmy pomogli mu przy filmie, podczas tej współpracy wspomina swoją dawną miłość i otrzymuje niespodziewanego SMS-a...
Możemy wybrać naprawdę sporo opcji, tylko od nas zależy jak zakończy się historia głównych bohaterów. Może wyruszą w podróż na Ukrainę tropem zaginionej książki Schulza? A może do Death Valley w poszukiwaniu UFO? Lub do Berlina po Złotego Niedźwiedzia za najlepszy film? Albo do słotnej Szkocji śladami wspomnień?
Możemy wybrać jedno z 16 zakończeń, lub przeczytać książkę parę razy aby odkryć wszystkie możliwe scenariusze? Kto wie jakie niespodzianki i zagadki skrywa jeszcze w sobie ten oto gamebook?
Podczas lektury jesteśmy naprawdę wciągnięci i zżyci z głównymi bohaterami, bo w końcu to my decydujemy o ich losach! Poprzez wybranie odpowiedzi zmieniamy cały bieg wydarzeń, wywracając życie bohaterów o 360 stopni!

Oprócz samego czytania w gamebooku znajdziesz jeszcze szereg różnych zadań leksykalno-gramatycznych, dzięki którym sprawdzisz ile się nauczyłeś i po prostu przetestujesz swoją wiedzę. Martwisz się, że nie poradzisz sobie z angielskim? Bezpodstawnie! Dzięki słowniczkowi umieszczonemu po boku strony aby sprawdzić poszczególne słówko nie będziesz musiał odrywać się od lektury! Uwierz mi, że taka nauka to sama przyjemność. Książka jest napisana na poziomie (A2-B1) czyli średnio zaawansowanym.
Myślę, że pomysł z gamebookiem jest naprawdę świetny! Sterowanie losami postaci to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy jaką znajdziecie w tej książce! Ja osobiście bardzo polecam.
Jeżeli szukacie więcej książek o takiej tematyce to bardzo serdecznie polecam powieść młodzieżową "Lost World", która jest równie wciągająca jak "Enigmas".
Jeżeli chcesz przeczytać recenzję "Lost World" kliknij tutaj!

MOJA OCENA: (8/10)

ZA MOŻLIWOŚĆ ZABAWY Z GAMEBOOKIEM
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU EDGARD♥

Tutaj możecie zakupić "ENIGMAS" jak i inne genialne pomoce do nauki języków obcych :) - http://www.jezykiobce.pl/

RECENZJA: "MOJA ANANKE"

"Ananke - w mitologii greckiej bogini i uosobienie konieczności, bezwzględnego przymusu, nieuchronności, siły zniewalającej do podporządkowania się wyrokowi przeznaczenia". 
W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, że Ananke wkracza do akcji i nieźle miesza. Jednym wychodzi to na dobre innym zaś nie. W końcu przeznaczenie jest nieuchronne i nie da się go powstrzymać. 

Jagoda ma wyluzowanych rodziców i popularnego brata. Mimo to jest dość nieśmiała, nie ma wielu przyjaciół, jest zwyczajną, przeciętną nastolatką. Tylko, że każda dziewczyna chciałaby mieć przystojnego chłopaka, dobrą pozycję w klasie, koleżankę od serca. Niestety, ale nie wszystko idzie po jej myśli...

Gdy wszystko zaczyna jej się układać, pojawiają się dość spore komplikacje. Pewnego dnia udaje jej się przełamać lody i zaprzyjaźnia się z Justyną oraz zakochuje ze wzajemnością w Rafale. Wszystko brzmi świetnie, ale to właśnie wtedy Ananke dosłownie obraca życie dziewczyny o 360 stopni. Jagoda zachodzi w ciążę!
Dla każdego nastolatka taka wiadomość to okropny cios, bo w końcu jak powiedzieć o tym rodzicom i chłopaku? A co najważniejsze jak zareaguje szkoła? Nie od dziś wiadomo, że uczniowie potrafią być bardzo okrutni. Następne pytanie to: czy urodzić dziecko, czy może oddać je do adopcji? Uczyć się dalej, czy przenieść edukację do domu? Niektórzy wpadają w histerię, inni reagują dość spokojnie.
Na szczęście rodzice Jagody okazują się bardzo pomocni, a z czasem nawet zaczynają się cieszyć z nienarodzonego wnuka. Wsparcie rodzinne okazuje się dla dziewczyny największą podporą, dzięki czemu coraz bardziej oswaja się z myślą o sobie jako matce żywej istoty.
Jednak w trakcie książki pojawia się pewien problem... Matka Rafała jest przeciwko ich związkowi, co za tym idzie nie toleruje ani Jagody, ani ich nienarodzonego dziecka. Chciałaby aby jej synek znalazł sobie wykształconą, mądrą kobietę, która będzie pochodzić z dobrego i bogatego domu. Nie chce nawet słyszeć o ich planowanej, wspólnej przyszłości. Porusza się o krok za daleko i dosłownie zaczyna gnębić Jagodę. 
Czy Rafałowi i głównej bohaterce uda się być razem? Czy dziewczyna szczęśliwie urodzi? Jak skończy się ta historia?
Aby poznać odpowiedzi na te pytania koniecznie przeczytajcie "Moja Ananke"!



Muszę się przyznać, że ta książka pochłonęła mnie do reszty! Ledwo ją otworzyłam, a za parę chwil już skończyłam! Ewa Nowak potrafi wciągnąć czytelnika jak mało kto! Zamiast sięgać co chwilę po zagranicznych autorów, powinniśmy rozejrzeć się po polskim rynku wydawniczym. "Moja Ananke" porusza dość trudny temat jakim jest ciąża u osób nastoletnich. Myślę, że tą pozycję powinien przeczytać każdy nastolatek, ponieważ daje dużo do myślenia i nie pozostawia niedomówień. Była to moja druga książka tej autorki i jestem pewna, że chciałabym sięgnąć po inne jej powieści. Książka nie należy do najgrubszych, ale zawiera w sobie więcej mądrości niż nie jeden podręcznik. 

"Marzenia przynoszą ulgę i rozładowują napięcie, ale dają też możliwość bycia, kim tylko chcesz, i robienia rzeczy, których nigdy byś się nie odważyła zrobić. A najsłodsze jest to, że dzięki nim mogę po kilka razy przeżywać to samo. W realu wszystko zdarza się raz i nie masz szansy na poprawki. W marzeniach możesz ćwiczyć do upadłego. Nie masz żądnych barier, nie obowiązują cię żadne zasady i nie czekają żadne konsekwencje. (...) Wszystko możesz, trudno więc się dziwić, że ludzie marzą."


Jeżeli poszukujecie świetnej książki na lato to myślę, że trafiliście idealnie! Zakochajcie się w "Mojej Anance" jak ja i nie zwlekajcie z kupnem. Jeśli jesteś zainteresowany kupnem - kliknij tutaj. 

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9/10)
OCENA OKŁADKI: (7/10)
OCENA OGÓLNA: (8,5/10)

ZA TO, ŻE MOGŁAM POZNAĆ JAGODĘ
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU LITERACKIE ♥
 












RECENZJA: "PEWNEGO DNIA"

Codziennie budzimy się w tym samym ciele, mamy tych samych rodziców, przyjaciół, wszystko wydaje się nam znajome. A teraz wyobraźcie sobie, że codziennie budzicie się w innym ciele, w innym miejscu, zamiast kobietą jesteście mężczyzną i na odwrót. Czy takie życie ma sens? Nie możemy do niczego się przywiązać, bo na drugi dzień i tak to tracimy...

Rhiannon jest w związku z Justinem. Niestety, ale ta relacja nie należy do idealnych. Chłopak ma dość trudny charakter, nie lubi czuć się osaczony, a w dodatku lubi dużo wypić.
Pewnego dnia wszystko wydaje się inne...
Rhiannon przeżywa z Justinem cudowny dzień nad oceanem. Chłopak zachowuje się wręcz jak nie on. Jest miły, opiekuńczy, uśmiech nie schodzi mu z twarzy. Wspólnie śpiewają piosenki, całują się na kocu i bawią jak nigdy. Niestety dzień przemija i wszystko się kończy. Powraca dawny zobojętniały Justin. Dziewczyna nie ma pojęcia, że w rzeczywistości spędziła dzień z A - szesnastolatkiem codziennie budzącym się w innym ciele. Odczuwa, że to nie był Justin, ale nie potrafi tego racjonalnie wytłumaczyć. Zdecydowanie wtedy na plaży, pomiędzy tą dwójką iskrzyło jak nigdy. Czułe spojrzenia, słowa, pocałunki, przejażdżka motocyklem wśród szumu wody...
A ustanowił sobie pewną zasadę, postanowił nie angażować się w życie osób, których ciało zamieszkuje. Unikał konfliktów, krępujących sytuacji, ominięcia ważnego egzaminu. Nigdy w życiu nie był zakochany, nie wie co to znaczy mieć kochających rodziców, rodzeństwo. Lecz nigdy nie pomyślał, że dzień w którym obudził się w ciele Justina odmieni jego życie. Zakochał się w Rihannon od pierwszego wejrzenia i postanowił złamać wszelkie reguły. A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci, wyglądu, charakteru i miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody dla ich miłości.
Jednak Rihannon coraz bardziej zaczyna to przeszkadzać, bo w końcu czy da kochać się kogoś kto tak naprawdę codziennie jest inny, nigdy nie będzie mógł utulić jej do snu i zarazem obudzić następnego dnia?
Z biegiem czasu taka znajomość zaczyna się coraz bardziej komplikować, przecież A nie można zaprosić na rodzinną kolację, przedstawić swoim przyjaciołom. Czy ten związek ma szansę przetrwać? Czy Rhiannon da radę kochać go pomimo tego, że codziennie widzi go w innym ciele?

"Pewnego dnia" to drugi tom duologii o A i Rhiannon. "Każdego dnia" czytałam w listopadzie tamtego roku dlatego wiele rzeczy już nie pamiętałam. Ta opowieść jest dokładnie taka sama jak w pierwszym tomie, tylko po prostu opowiedziana z perspektywy Rhiannon. Odradzałabym raczej czytania tej historii tom po tomie. Radziłabym zastosować odstęp czasowy, tak jak zrobiłam to ja. Samą historię wprost uwielbiam! A jest świetnie wykreowaną postacią, uwielbiam to że codziennie mieliśmy do czynienia z inną postacią. Od samego początku kibicowałam ich znajomości. David Levithan pisze bardzo mądrym i pouczającym językiem. Książki wychodzące spod jego pióra są bardzo dopracowane i doskonałe pod każdym względem. "Pewnego dnia" jak i "Każdego dnia" polecam zarówno młodzieży jak i osobom starszym. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie, dzięki czemu historia zapada nam w pamięć i jej nie opuszcza. Jest to idealna pozycja na długą podróż, lub książkę na plażę. Na wakacje sprawdzi się świetnie!

"Ale rozumiem co to znaczy czuć się oderwaną od własnego życia. Rozumiem jak to jest, gdy nić łącząca cię z innymi jest tak cienka, że wystarczy jedno pociągnięcie, by ją zerwać. Jeśli nie przywieram mocno, odpływam."

Ja osobiście polecam wam tą pozycję z całego serca, ale tak jak powiedziałam radziłabym zrobić odstęp czasowy pomiędzy pierwszym a drugim tomem. 

MOJA (SZCZEGÓŁOWA)OPINIA:
OCENA TREŚCI: (7,5/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (7,5/10)

ZA TO, ŻE PONOWNIE MOGŁAM
SPĘDZIĆ CZAS Z A I RHIANNON
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU PUBLICAT ♥








.