piątek, 29 lipca 2016

FESTIWAL STOLICA JĘZYKA POLSKIEGO

Już w najbliższą niedzielę rozpoczyna się Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie. Motywem przewodnim drugiej edycji jest poezja Bolesława Leśmiana. Z tej okazji wiersz „Dziewczyna” czytają festiwalowi goście, m.in. Krystyna Czubówna, Joanna Szczepkowska, Łukasz Orbitowski i Zbigniew Wodecki.
Festiwal Stolica Języka Polskiego zadaje kłam stwierdzeniu, że wydarzenia, podczas których „wysoka” kultura gra pierwsze skrzypce to domena dużych miast. Już po raz drugi Szczebrzeszyn stanie się letnim centrum literacko-kulturalnym kraju, do którego ściągną festiwalowicze z całej Polski. W jednym z najpiękniejszych miast Lubelszczyzny, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, będą się relaksować w towarzystwie najlepszych polskich oraz ukraińskich pisarzy, rodzimych muzyków, podczas spotkań autorskich, koncertów, warsztatów i dyskusji o szeroko pojętej kulturze i jej wpływie na rzeczywistość. Nad wszystkim czuwać będzie duch Bolesława Leśmiana, patrona tegorocznej edycji imprezy, genialnego poety należącego do grona najwybitniejszych polskich twórców XX wieku. W sobotę 6 sierpnia na festiwalowej scenie, własne interpretacje wierszy autora „W malinowym chruśniaku” zaprezentuje muzyk i poeta Adam Strug oraz zaproszeni przez niego aktorzy, m.in. Zofia Kucówna, Jerzy Trela i Antoni Pawlicki.
Niezwykle bogaty i wypełniony spotkaniami autorskimi będzie literacki program Festiwalu, którego kuratorką jest Justyna Sobolewska, dziennikarka i krytyczka literacka. Polską reprezentację stanowić będzie grono ponad 40 pisarzy, dziennikarzy i poetów, m.in. autor „Traktatu o łuskaniu fasoli” Wiesław Myśliwski, twórca „Morfiny” Szczepan Twardoch, reportażysta Mariusz Szczygieł, laureatka Nike za „Księgi Jakubowe” Olga Tokarczuk i autor kryminałów Zygmunt Miłoszewski. Jednym z wydarzeń będzie wieczór z twórczością laureatki literackiej Nagrody Nobla 2015, białoruskiej pisarki i dziennikarki Swietłany Aleksijewicz. Podczas niego Krystyna Czubówna przeczyta fragmenty reportaży-esejów autorki „Czarnobylskiej modlitwy” i „Czasów secondhand”. W Szczebrzeszynie pojawią się także pisarze z Ukrainy – m.in. Andrij Bondar.
Czubówna czyta Leśmiana: https://www.youtube.com/watch?v=SvSSUXuExfk


Na muzycznej scenie Stolicy Języka Polskiego – wraz z przebojowym składem Mitch&Mitch oraz towarzyszeniem orkiestry i chóru – wystąpi Zbigniew Wodecki. W Szczebrzeszynie odbędzie się też recital Katarzyny Groniec, która zaśpiewa piosenki z tekstami Agnieszki Osieckiej. Dla festiwalowiczów zaplanowano także szereg warsztatów literacko-językowych, pisarskich, muzycznych i teatralnych. Odbędą się tu również potańcówki, warsztaty kulinarne oraz spacery po okolicy literackimi i kulturalnymi śladami. Organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych uczestnikach Stolicy Języka Polskiego. Z myślą o promowaniu czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży powstała Akademia Szczebrzeszyn, w ramach której odbędą się specjalne zajęcia i warsztaty prowadzone przez twórców literatury dziecięcej, m.in. Grzegorza Kasdepke.



Szczepkowska czyta Leśmiana: https://www.youtube.com/watch?v=4qNL3auky1Y
Stolica Języka Polskiego wpisuje się w popularny na całym świecie nurt letniego slow-festiwalu. To wydarzenie skierowane do odbiorców, którzy w poszukiwaniu relaksu i kulturalnej rozrywki na najwyższym poziomie chętnie uciekają podczas wakacyjnych podróży z głównego festiwalowego szlaku. W ubiegłym roku Szczebrzeszyn debiutował w roli Stolicy Języka Polskiego.
Pozostałe filmy zapowiadające Festiwal:
Organizatorami Festiwalu są Fundacja Sztuki Kreatywna Przestrzeń i spółka non-profit Szczebrzeszyn Akademia, która została powołana na potrzeby rozwijania i organizacji Festiwalu. Pomysłodawcą i producentem Festiwalu jest Piotr Duda, a dyrektorem Rady Festiwalu - Tomasz Pańczyk.
Festiwal Stolica Języka Polskiego – 31.07-7.08.2016, Szczebrzeszyn

Więcej informacji na www.stolicajezykapolskiego.pl

Serdecznie zapraszam was do wzięcia udziału w festiwalu, moim zdaniem naprawdę warto!

SPOTKAJ NINĘ REITCHER NA PLENERZE CZYTELNICZYM W GDYNII!

Witajcie! Ostatnio recenzowałam książkę, która skradła moje serce. Chodzi oczywiście o "Ostatnią spowiedź". Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej powieści, lub mojej recenzji koniecznie to nadróbcie! 
Jeżeli zakochaliście się w niej tak jak ja, to mam dla was wspaniałe wieści!
Możecie spotkać autorkę Ninę Reitcher na plenerze czytelniczym w Gdynii już 31 lipca o godzinie 15:00.

O wydarzeniu:
Oprócz tego, że będziecie mogli zobaczyć autorkę na żywo i zdobyć jej autograf, do wygrania będzie również 30 egzemplarzy powieści.
Ważne tylko aby:
1. Oznaczyć się na wydarzeniu (link)
2. Odebrać ulotkę i wpisać nazwisko (jedynie na potrzeby losowania)
3. Zjawić się punktualnie
4. Losowane będzie aż 30 książek.

Gdzie odbywa się EVENT?
Spotkanie odbędzie się w niedzielę 31.07 o 15.00 pod scenę główną V Nadmorskiego Pleneru Czytelniczego.
W trakcie wywiadu zostaną rozlosowane powieści, które odebrać będziecie mogli po skończonym spotkaniu w namiotach Wydawnictwa Novae Res (48 i 49).
Po skończonym spotkaniu przewidziana jest sesja podpisywania książek, trwająca do godziny 17.00
Więcej o tym wydarzeniu możecie dowiedzieć się na facebookowej stronie wydarzenia -> SPOTKAJ NINĘ REITCHER NA PLENERZE CZYTELNICZYM W GDYNII!

Więc jeżeli ktoś jest mieszkańcem Gdynii, lub w tym czasie przebywa tam na wakacjach serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w samym wydarzeniu jak i konkursie, bo naprawdę warto. 

SPOTKANIE ORGANIZUJE
WYDAWNICTWO
NOVAE RES ♥

niedziela, 24 lipca 2016

PRZEDPREMIEROWO: RECENZJA "NIEZAPOMINAJKI"

Strata bliskiej osoby jest jednym z najstraszniejszych przeżyć jakie życie rzuca nam pod nogi. Ludzie różnie radzą sobie z żałobą, jedni pogrążają się w depresji inni rzucają się w wir pracy. Lecz jeżeli ktoś nas wspiera możemy poradzić sobie o wiele lepiej... Wypłakać smutne żale na ramieniu drugiej osoby lub przytulić i spróbować zapomnieć...


Chris jest młodym artystą, gdy chwyta za pędzel zatraca się w swoim świecie i zapomina o wszelkich problemach. Jego prace przyśpieszają bicie serca. Każda kreska, którą stawia na papierze oddaje jego duszę. Potrafi patrzeć na wszystko okiem artysty nieuchwytnym dla wielu z nas. Potrafi oddać piękno, mrok, chwilę szczęścia...
Jego największą miłością była starsza siostra Emily. Potrafiła godzinami zagłębiać się w książkach o fizykoterapii. Chciała uśmierzyć ból każdego pacjenta, a kiedy uśmiech pojawiał się na ich twarzach była najszczęśliwszą kobietą na świecie. Niestety, ale jej życie skończyło się zbyt wcześnie. Pijany kierowca zamknął jej oczy na zawsze. Już nigdy nikomu nie pomoże, nie będzie mogła z dumą patrzyć na rysunki swojego brata. Już nigdy nie pogłębi stosów papierów na temat swojej starej, schorowanej pacjentki. Jeden nieodpowiedzialny mężczyzna, który chciał się zabawić i niestety później wsiadł za kierownicę zabrał z tego świata niezwykłą kobietę. To właśnie wtedy dla Chrisa wszystkie kolory na świecie zbledły, a jego matka popadła w pracoholizm. Wszystko się zmieniło, całe życie wywróciło się do góry nogami. Wiadomość o śmierci bliskiej osoby jest w stanie zmiażdżyć człowieka niczym rozpędzony pociąg. 
W momencie, w którym wydawało się Chrisowi że pamięć o jego siostrze zaginęła, na jej grobie zaczęły pojawiać się niezapominajki. I to właśnie wtedy poznaje młodego, niepełnosprawnego chłopaka który jeździ na wózku. Razem próbują sobie poradzić ze śmiercią tej wyjątkowej osoby. Dopełniają się nawzajem i pomagają łzom samotnie spadać na gęstą trawę. Bliskość drugiej osoby może uśmierzyć nawet najgorszy ból. 
Wspólne losy Chrisa i Dantana to przepiękna opowieść o sztuce, pasji, zapomnieniu i miłości. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak skończy się ich przygoda koniecznie przeczytaj "Niezapominajki".


Uwielbiam książki, które pomimo swoich małych rozmiarów przekazują w sobie o wiele więcej mądrości niż nie jedne 500 stronicowe powieści. "Niezapominajki" to właśnie taka pozycja, która zapada w pamięć i nie pozwala o sobie zapomnieć. Pięknie pokazuje ogrom żałoby po śmierci bliskiej osoby. Można w niej szukać zarówno wsparcia jak i otuchy. Oczywiście jedną z wielu zalet jest to, że książką została napisana przez polską autorkę. Warto sięgać po ojczyste książki! Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać przedpremierowo "Niezapominajki" ponieważ mogłam poznać tą piękną opowieść i przekazać jej słowa wam.
Zakończenie ogromnie mnie zaskoczyło co oceniam na ogromny plus! 
Pozycja liczy 96 stron, więc czyta się ją w tempie ekspresowym. Dlatego jeśli poszukujecie wzruszającej powieści na lato, to koniecznie sięgnijcie po "Niezapominajki" Moniki Fudali.


"Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna, ciało zapomina żyć. Usłyszane informacje potrafią wstrzymać oddech, ściąć krew w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką siłę mają. Niespodziewany pocisk wystrzelony przez dobrze zakamuflowanego snajpera. Gwałtowne, pewne i precyzyjne pociągnięcie za cyngiel. Tym właśnie jest wiadomość o czyjejś śmierci."

Serdecznie polecam wam tą historię! Jutro jest premiera, więc biegnijcie do najbliższych księgarni, kupujcie i dajcie się porwać jak ja!

MOJA (SCZEGÓŁOWA) OPINIA
OCENA TREŚCI: (8/10)
OCENA OKŁADKI: (7/10)
OCENA OGÓLNA: (7,5/10)

ZA TO, ŻE PRZED PREMIERĄ MOGŁAM POZNAĆ
CHRISA I DANTEGO BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU NOVAE RES ♥

środa, 20 lipca 2016

RECENZJA: "OSTATNIA SPOWIEDŹ TOM 1"

Show-biznes jest jak wielka pułapka. Jeśli już w nią wpadniemy, trudno się z niej wydostać. Kariera, kontrakty i miliony fanek tak właśnie wygląda życie piosenkarza. A gdzie w tym wszystkim miejsce na miłość, wspaniałą i kochającą dziewczynę? Odrobinę czułości i ludzkich uczuć? Gdzieś w drodze na szczyt tracimy wszystko to co było w nas wcześniej.

Ally jest zwykłą dziewczyną. Ma dziwną matkę, która zmusza ją do związku z Christophem. Jak łatwo się domyślić dziewczyna nie czuje w nim nic oprócz niechęci.
Brandin jest bardzo popularnym rockmanem, ma wszystko o czym zamarzy. Kobiety z całej Europy krzyczą na jego widok, nieustanne błyski fleszów, fanki czyhające na niego niczym stalkerki  to dla niego codzienność. Bilety na koncerty wysprzedają się z prędkością pędzącego rollercoastera. 
Pewnej nocy ta dwójka spotyka się zupełnie przypadkowo. Brandin spóźnia się na przesiadkę, a Ally czeka na opóźniony samolot. Takim sposobem spędzają dziwną noc na lotnisku. On może poczuć się nareszcie jak normalny człowiek, ona nie rozpoznaje w nim wielkiej gwiazdy. Godzina za godziną upływają na niecodziennych dyskusjach. Opowiadają o sobie, o śmiesznych sytuacjach z dzieciństwa, o życiu. Nawet nie zauważają jak noc przemienia się w jasny świt i nadchodzi czas odlotów. I właśnie w tym momencie ich drogi powinny się rozejść, powinni stać się dla siebie kolejnymi ludźmi których mijamy w biegu. Ale obydwoje czują, że te spotkanie odmieni ich życie. Wiedzą, że nie spotkają się już więcej, za mocno czują co rodzi się pomiędzy nimi.
 Ani Brandin, ani Ally nie mogą sobie pozwolić na nowy związek. On skrywa sekret o potężnej wadze, w dodatku wisi nad nim niczym klątwa kontrakt z wytwórnią, który wyraźnie zabrania związku z kobietą.
Ona żeby móc dalej studiować musi kontynuować związek z pedanckim Christophem. 
Jednak miłość okazuje się silniejsza, dlatego Brandin dzięki swoim kontaktom zdobywa numer telefonu i adres dziewczyny. Zaczyna się od niewinnych SMS-ów, potem następują rozmowy, które ciągną się coraz dłuższymi godzinami. Dwójka ludzi jest coraz bardziej w siebie zapatrzona, ale czy ten związek da radę przetrwać?
"MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, SHOW-BIZNES. OSTATNIA SPOWIEDŹ. POCZUJ JAK KOCHA TEN, KTÓREGO KOCHAJĄ TYSIĄCE..."


Są takie serie, które każdy w życiu powinien przeczytać. Myślę, że właśnie taką serią jest "Ostatnia spowiedź". Miałam przeczucie, że zakocham się w tej powieści od pierwszej strony i tak się stało. Fabuła jest świeża nie oklepana. Bohaterowie całkiem inni niż w pozostałych książkach młodzieżowych. Ta opowieść jest tak wciągająca, że gwarantuję iż weźmiecie ją do ręki i będziecie czytać tak długo aż ją skończycie, przynajmniej tak było w moim przypadku. Brandin jest ideałem książkowego męża:) Polecam ją zarówno młodzieży jak i starszym odbiorcom. Myślę, że trafi do każdego czytelnika.
Końcówka zrujnowała moje serce! Uwaga: ludzie, którzy łatwo się wzruszają koniecznie muszą ubezpieczyć się w pudełko chusteczek.
W dodatku Nina Reichter urwała w takim momencie, że każdy natychmiastowo ma ochotę sięgnąć po drugi tom. 
Mimo, że książka jest dość spora czyta się szybko i przyjemnie.
Tak jak się spodziewałam dostałam świetną, niebanalną historię z wspaniale wykreowanymi postaciami.
Więc jeżeli jeszcze jakimś cudem nie czytaliście "Ostatniej spowiedzi" koniecznie to nadróbcie!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (9+/10)
OCENA OKŁADKI: (9/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10)

ZA TO, ŻE MOGŁAM ZAKOCHAĆ
SIĘ W BRANDINIE I ALLY
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU NOVAE RES♥


                                                                                                                                                             

czwartek, 14 lipca 2016

RECENZJA: "NIE OMIJAJ SZCZĘŚCIA"

Szczęście możemy znaleźć dosłownie wszędzie. Wystarczy, że przestaniemy żyć w ciągłym biegu, otworzymy serce, przestaniemy się zamartwiać. Weźmiemy latawiec do ręki, pójdziemy do parku i będziemy bawić się jak dzieci. Zamiast marnowania czasu przed komputerem przejedziemy się rowerem i zjemy kolorowe lody na patyku.
Nauczymy się jak nie omijać szczęścia i 
cieszyć się życiem.




Życie Kai Redo nie było usłane różami, dopiero przed trzydziestką zaczęło się pomału układać. Znalazła dobrą pracę, która sprawia jej przyjemność. Ale co najważniejsze spotkała pewnego mężczyznę, który wywrócił jej świat do góry nogami. Z dnia na dzień ta znajomość przeradzała się w coraz większą miłość. Jej wybranek to Michał kolega z czasów szkolnych Kai, który kiedyś nie szczędził wyzwisk na jej temat. Ale podobno przecież kto się lubi ten się czubi.

Prowadzony przez dziewczynę facebookowy portal SZCZĘŚLIWE POLKI polegający na gromadzeniu Błękitnych Dziewczyn inaczej mówiąc szczęśliwych, odnosi coraz większe sukcesy. Fani z dnia na dzień rosną, a kolejne kobiety przyłączają się do akcji. Przede wszystkim chodzi o to żeby znaleźć dla siebie chwilę czasu, wyjść do parku, pojeździć na rowerze i po prostu cieszyć się życiem. W trakcie takiego wyjścia Błękitna Dziewczyna robi sobie zdjęcie i udowadnia Polkom, że jest to możliwe. Wystarczy tylko chcieć zmienić coś w swoim życiu, bo jeżeli nie spróbujemy nigdy nie dowiemy się czy było warto. Po wszystkich tych udanych akcjach Kaja nie osiada na laurach i wymyśla kolejny genialny pomysł - zachęca kobiety do prowadzenia pamiętnika pozytywów, dzięki któremu mogą docenić swoje osiągnięcia, jak i życie. Przez coraz większe zasięgi strony nawiązuję współpracę z magazynem "Trendy" gdzie upublicznia zdjęcia szczęśliwych i dumnych z siebie Polek pozujących do zdjęć z kartkami.
Ważną rolę w życiu Kai odgrywają jej dwie przyjaciółki: Magda i Mimi, mimo że wciąż może liczyć na ich wsparcie obydwie borykają się z różnymi problemami. Mimi prześladuje przerażający stalker przesyłający masę SMS-ów, które mogłyby przestraszyć nie jedną kobietę. Zaś w życiu Magdy pojawi się nowy członek rodziny, który wywraca całe jej życie do góry nogami...


Błękitne dziewczyny mogliśmy już poznać w książce o takim samym tytule. W "Nie omijaj szczęścia" poznajemy dalsze losy Kai Redo i szczęśliwych kobiet. Muszę przyznać, że czytanie tej pozycji jest niesamowicie przyjemne. Niektóre rozdziały dosłownie są w stanie poprawić humor. 
Mi bardzo podobała się ta pozycja i żałuję, że nie przeczytałam wcześniejszych losów bohaterek. Mimo iż ta pozycja to zdecydowana cegiełka czyta się bardzo szybko ze względu na dużą czcionkę. Jestem przekonana, że jeszcze kiedyś na pewno spotkam się z innymi pozycjami Ewy Podsiadły-Natorskiej. Podczas czytania nie nudziłam się ani razu, ciągła akcja to domena tej książki.
Bardzo podobała mi się relacja przyjaciółek z główną bohaterką, szczerzy i oddani ludzie w tych czasach to rzadkość. Żeby trafić na przyjaciółkę od serca trzeba mieć po prostu szczęście. 
Podczas czytania aż ma się ochotę wyjść z domu i spędzić czas aktywnie, ciesząc się urokami lata. Myślę, że jest to dobre natchnienie aby naprawdę się rozluźnić i nie myśleć o niczym innym.


"Uwielbiałam utwierdzać się w przekonaniu, że świat nie gryzie"

Jeżeli poszukujecie idealnej książki na lato, to serdecznie polecam "Nie omijaj szczęścia". Obiecuję, że nie będziecie się nudzić!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (8/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (8/10)


Biorę udział w konkursie „Błękitne Dziewczyny” z okazji premiery książki „Nie omijaj szczęścia” Ewy Podsiadły-Natorskiej. Autorka debiutowała powieścią „Błękitne Dziewczyny” – opisała w niej przygody tryskającej energią Kai Redo, która tworzy internetowy projekt zmieniający życie jej oraz tysięcy kobiet z całej Polski. Nazywają się Błękitnymi Dziewczynami – są szczęśliwe i akceptują siebie. 

ZA MOŻLIWOŚĆ POZNANIA BŁĘKITNYCH DZIEWCZYN
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU AKURAT (MUZA).





środa, 13 lipca 2016

RECENZJA: "ROZMOWY Z NIEBEM"

Życie pośmiertne jest jedną z największych niewiadomych w naszym życiu. Ludzie wierzą w różne warianty śmierci, duchy, anioły, reinkarnację, znaki z nieba.
 Niektórzy po utraceniu bliskiej osoby usiłują się z nią skontaktować przez medium, lub porozumieć za pomocą motyli lub piór. Jak rozmawiać z niebem powie nam Theresa Cheung. 



W pierwszym rozdziale nauczymy się jak nawiązywać kontakt z niebem. Pisarka opowiada swoją historię o wpadnięciu w depresję po śmierci rodziców jak i dziadków. Poznajemy także niezwykłą historię, w której główną rolę odgrywają znaki z nieba. Wielu z nas na pewno miało takie przeczucie aby zamiast w lewo skręcić w prawo, takie wydarzenie może zmienić całe nasze życie. Na kolejnych stronach będziemy zagłębiać się w niesamowite historie ludzi, którzy doznali kontaktu z niebem. Niektórym ukazał się anioł stróż, jeszcze innym co chwilę spadały pod nogi białe piórka. Zmarły brat bliźniak, wyciąga z choroby swojego brata, motyle dają nadzieję na lepsze życie. Jeżeli nasz umysł otworzy się wystarczająco będziemy w stanie zobaczyć rzeczy, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Umysły dorosłych bardzo często są zamknięte na wydarzenia, których w żaden racjonalny sposób nie da się wytłumaczyć. Duchy najczęściej ujawniają się małym dzieciom i zwierzętom, dlaczego? Ponieważ to właśnie oni wierzą w to co niepowtarzalne, mają jasne umysły i nie są sobie w stanie wytłumaczyć pewnych spraw.
Wielu z nas wątpi w życie pośmiertne, ale gdyby dało się nawiązać kontakt z naszymi zmarłymi, zadać im pytania i dostać odpowiedzi? Co wtedy by było? Jak zachowalibyśmy się w takiej sytuacji? Bylibyśmy szczęśliwi czy może wystraszeni? Objawienia z nieba potrzebujemy najbardziej w stanie życiowego zagubienia, może nam dać nadzieję jak i otuchę. Theresa Cheung przekonuje na podstawie własnych doświadczeń, że to wszystko jest możliwe. Jeśli tylko chcemy możemy na nowo nauczyć się żyć pozytywnie i patrzeć na wszystko inaczej.
Jeżeli kiedykolwiek zwątpiliście w medium i duchy koniecznie sięgnijcie po "Rozmowy z niebem".


Muszę przyznać, że ta książka jest inna niż wszystkie. Dzieli się na takie jakby dwie części. Pierwsza to odczucia i przeżycia Theresy, druga zaś to historie i opowiadanie jej czytelników. Muszę przyznać, że po skończeniu czytania byłam w szoku jak nieprawdopodobne przypadki zdarzają się ludziom. Jeżeli ktoś zmaga się z żałobom, lub po prostu tęskni za kimś bliskim koniecznie powinien przeczytać tą pozycję. Daje niepowtarzalną nadzieję na to, że niebo naprawdę istnieje. Pokazuje, że każdy może rozpocząć swoją własną rozmowę z niebem. Przypomina o tym, że istnienie człowieka nie ogranicza się tylko do ziemskiego życia. Theresa Cheung to specjalistka od kontaktów z niebem, od ponad dwudziestu pięciu lat pisze książki o parapsychologii. Polecam "Rozmowy z niebem" tym, którzy chcą odnaleźć siebie i odnowić swoją nadzieję w związku ze śmiercią.
     
"My, mieszkańcy innego świata, na swój
sposób jesteśmy obecni w waszym życiu. Wystarczy, że
otworzycie serce, wyostrzycie zmysły
i zechcecie zwrócić na nas uwagę".

Więc podsumowując ta książka jest pozycją dość wyróżniającą się spośród innych. Bardzo polecam.

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (7/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA: (7,5/10)
  • BRAŁAM UDZIAŁ Z TĄ KSIĄŻKĄ W PIERWSZYM WYZWANIU LETNIEGO BOOKATHONU (WAKACJE Z DUCHAMI)


ZA TO, ŻE NA CHWILĘ MOGŁAM
POROZUMIEĆ SIĘ Z DUCHAMI
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU MUZA ♥



wtorek, 12 lipca 2016

RECENZJA: "CHOWAŃCE TAJEMNICE KORONY"

Niezwykły świat magi, w którym rodzina, miłość i przyjaciele odgrywają najważniejszą rolę to właśnie świat Bezkresji.
Niestety oprócz szczęścia jak w każdej krainie mieszka też zło. Bezwzględne i brutalne. Takie, które potrafi odebrać wszystko... A nawet najpotężniejszą magię bez, której kraina runie. Witajcie w świecie "Chowańców".
UWAGA: Jeśli nie czytałeś pierwszego tomu, nie czytaj tej recenzji ;)


Aldwyn, Gilbert i Skylar po uratowaniu swoich sprzymierzonych wracają do domu. Kot cały czas próbuje otrząsnąć się z szoku po odkryciu w sobie telekinetycznych zdolności. Jednak ich spokój zakłóca pewne wstrząsające wydarzenie!
Paksahara odbiera ludzką moc dzięki czemu czarodzieje nie mogą używać czarów, a wszelka obrona znika z Bezkresji. Zwierzęta okazują się być przepowiedzianą trójką, która będzie musiała wyruszyć na walkę z bezwzględnym chowańcem. Aby móc go pokonać muszą rozwiązać tajemnicę i zdobyć koronę śnieżnej pantery. Jeśli im się to nie uda Armia Umarłych powstanie jeszcze silniejsza niż wcześniej wzniecając potężną wojnę. Losy świata są w łapkach przemądrzałej modrosójki Skylar, rzekotki Gilberta oraz kota Aldwyna. Po raz kolejny wyruszają w zapierającą dech piersiach podróż odwiedzając przeróżne miejsca. Będą wędrować przez Kocią Ziemię (Maidenmer), Most Zdrady, dom rodzinny Skylar, wzdłuż rzeki Ebs oraz walczyć z najokrutniejszymi wrogami takimi jak Rosomaki.
Aby wypełnić misję Aldwyn będzie musiał odnaleźć swój ród i ruszyć ścieżką dawno zaginionego ojca. Podczas tej wyprawy będzie mógł poznać wiele szokujących rodzinnych tajemnic. Dzięki wytyczonej ścieżce będzie mógł poznać ostatnie losy swojego ojca. Prawda może okazać się zaskakująca szczególnie dlatego, że Aldwyn całe swoje życie myślał, że jest sierotą i na zawsze pozostanie w Bridgetower.
Magiczny szlak prowadzi na Drugą Stronę, gdzie aż czai się od wrogów i niebezpieczeństw. Czasu jest coraz mniej, a coraz liczniejsze zagadki nie dają o sobie zapomnieć!
Czy chowańce dadzą radę uratować całą Bezkresję? Kim są rodzice Aldwyna? Czy Armia Umarłych na zawsze rozniesie spustoszenie?


"Tajrmnice korony" to drugi tom z cyklu o chowańcach. Jest jeszcze lepszy od poprzedniego. Po przeczytaniu tej pozycji tylko utrwaliłam się w przekonaniu, że jest to jedna z moich ulubionych serii. Przez te trzysta stron na okrągło się coś działo, nawet przez chwilę nie wiało nudą! Jeżeli chcecie przeżyć niezapomnianą przygodę i się świetnie bawić to ta książka jest właśnie dla was! Największą zaletą jest oczywiście to, że głównymi bohaterami są zwierzęta, które uwielbiam! Podziwiam Ebsteina i Jacobsona za to, że stworzyli niepowtarzalny świat, który zasługuje na rozgłos. Nie dajcie się zwieść opinią, że ta seria jest przeznaczona dla dzieci. Każdy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie. Poczynając od najmłodszych kończąc na najstarszych. "Chowańce" są naprawdę niesamowite! Można znaleźć w nich dosłownie wszystko: niezwykłą przyjaźń, więzy rodzinne, miłość, zemstę, przygody, magię, zły charakter, wojnę, walkę, mikstury, iluzję, telekinezę i urokliwe miejsca.
„Aldwyn poczuł, jak jego żołądek robi salto po raz drugi tego dnia. Ale teraz coś innego niż adrenalina i grawitacja skręcało mu wnętrzności. To była świadomość, że w Bezkresji wydarzyło się coś strasznego: wszystkie zaklęcia rzucane przez czarodziejów przestały działać. Ludzka magia zniknęła”.
Więc podsumowując jest to kolejna książka wydawnictwa IUVI, która jest wprost wyśmienita! Cały czas utwierdzam się w przekonaniu, że jest to najlepsze wydawnictwo w POLSCE!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (10/10)
OCENA OKŁADKI: (9/10)
OCENA OGÓLNA: (9+/10)

(KSIĄŻKA BRAŁA UDZIAŁ W II EDYCJI NOCY KSIĄŻKOCHOLIKÓW)

POZNAJ INNE FENOMENALNE KSIĄŻKI WYDAWNICTWA IUVI:
"TYTANY"
VIDEO-RECENZJA "CHOWAŃCE"
"CHOWAŃCE GWIAZDY PRZEZNACZENIA"
"OGIEŃ I WODA"

ZA KOLEJNĄ NIESAMOWITĄ PODRÓŻ DO ŚWIATA
MAGI BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ 
NAJLEPSZEMU WYDAWNICTWU IUVI ♥


poniedziałek, 11 lipca 2016

RECENZJA: "ANATOMIA OBCOŚCI"

Popularność w szkole wiąże się z wszystkim. Jeżeli jesteś popularny dostajesz zaproszenie na każdą imprezę, umawiasz się z najlepszym chłopakiem, masz wianuszek wiernych przyjaciółek. Możesz pomiatać kim zechcesz, nosić drogie ciuchy i ogółem robić wszystko najlepiej. Jednym słowem jesteś elitą, a elita nie przestrzega zasad, ona je dyktuje.




Anika Dragomir zdecydowanie nie jest jedną z tych dziewczyn, które nie zwracają uwagi na wygląd oraz które są ciche i skromne. Wręcz przeciwnie! Jest trzecią najpopularniejszą dziewczyną w szkole. Do tego jest niezwykle efektowną blondynką. Ma to swoje plusy jak i ogromne minusy. To wszystko to tylko pozory...
Anika tak naprawdę jest 100 procentowym dziwadłem. Jej ojciec pochodzi z Rumunii i codziennie rano niczym wampir dzwoni do niej i jej rodzeństwa. Wypytuje dosłownie o wszystko, jednak najbardziej interesują go oceny. Piątka z WF to istny skandal, bo dla niego liczą się tylko szóstki. Po za tym dziewczyna skrywa w sobie tyle jadu pająka, że taka dawka byłaby w stanie zabić. Jednak postanawia się ukrywać ze swoją osobowością. Dlaczego? Ponieważ musi utrzymać się na szczycie przy boku swojej przyjaciółki Becky Vilhauer. Wystarczy jedno potknięcie, a jej życie zmieni się w istne piekło. Wszyscy na korytarzu zaczną ją wyzywać od obcokrajowców, brudasów i tym podobnych. Dlatego wszystkie pozory muszą być wyśmienicie wyuczone, bo przecież nikt nie chce być popychany na szkolnych korytarzach. 
Pewnego dnia wszystko zaczyna się zmieniać, pierwszego września Logan McDonough przyjeżdża pod szkołę całkiem inny niż zawsze. Buntowniczy błysk w oku, seksowny styl poruszania i tajemniczość sprawia, że Anika dosłownie zapomina o reszcie świata. Co najważniejsze chłopak także ją zauważa. Jest tylko jeden problem, przecież Logan wcale nie jest popularny, wręcz przeciwnie. Jest wyrzutkiem, nie zadaje się z wyższymi strefami. Pozycja w szkole ponad wszystko dlatego Anika postanawia zrezygnować, ale ta czarna skórzana kurtka i uśmiech nie dają jej spokoju.
Sprawy komplikują się jeszcze bardziej gdy obiekt westchnień wszystkich dziewczyn - Jared Kline zaprasza główną bohaterkę na randkę. I właśnie wtedy pojawiają się komplikację. Bo w końcu co wybrać? Popularność czy może prawdziwą miłość? Niezwykle popularnego chłopaka czy outsidera? A przede wszystkim czy postawić się Becky?


"Anatomia obcości" na pierwszy rzut oka może przypominać zwykłą młodzieżówkę, ale zdecydowanie nią nie jest. Potrafi idealnie oddać klimat szkół, popularności i wszystkich innych problemów, z którymi boryka się młodzież. Mi osobiście się podobała, przeczytałam ją w parę godzin. Zakończenie jest druzgoczące i cały czas powtarzałam: "Nie to przecież nie możliwe, jak Andrea mogła nam to zrobić?". Ostrzegam: ludzie, którzy łatwo się wzruszają niech zabezpieczą się w pudełko chusteczek. Książka jest bardzo ładnie wydana zarówno w środku jak i na zewnątrz. Myślę, że będzie idealną pozycją na podróż, lub wakacyjny wypad. Nie wymaga od nas za dużo, ale zostawia bardzo pozytywne wrażenia!

"Dostajemy tylko jedną szansę. 

Dostajemy tylko jedno życie i nie wiemy nawet, kiedy przejdzie ono od kolistego biegu w przód do zimnego kresu, po którym nie ma już nic. Potraficie w to uwierzyć? Cały ten czas spędziłam na rozważaniu tego i owego, martwieniu się tym i tamtym, wspominaniu i przewidywaniu, przejmowaniu się takimi i innymi rzeczami, ale nigdy nie żyłam tutaj, tutaj, w tej chwili. Nigdy nawet nie uświadomiłam sobie, że ta chwila w ogóle istnieje. I ta myśl uderza mnie, przeszywa żywym prądem. 

Ta chwila tutaj.
Mamy tylko to.
Zanim staniemy się częścią nieba."

Z całego serca polecam wam książkę "Anatomia obcości". Uwierzcie mi nie będziecie się nudzić! Sięgnijcie po nią i dajcie się nieść lekturze tej niebanalnej młodzieżówki!

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA:
OCENA TREŚCI: (8/10)
OCENA OKŁADKI : (7/10)
OGÓLNA OCENA : (7,5/10)



ZA TO, ŻE MOGŁAM POZNAĆ
ANIKĘ BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU YA!













wtorek, 5 lipca 2016

WYWIAD Z GAJĄ KOŁODZIEJ, AUTORKĄ "KALEJDOSKOP WSPOMNIEŃ"



Witajcie, mam dziś dla was wywiad z Gają Kołodziej autorką "Kalejdoskop wspomnień". Niedawno recenzowałam jej najnowszą powieść, która była naprawdę dobra. Gaja ma 27 lat, a na koncie aż siedem powieści. Pierwsza z nich "Wystrzałowa licealistka została opublikowana gdy miała zaledwie 18 lat.



Zapraszam wszystkich serdecznie do poniższego wywiadu:

1). Głowna bohaterka Pani książki Aniela ma wyrazisty charakter, czy posiadacie jakieś wspólne cechy ? 
Niewiele. Może determinację w dążeniu do celu :)


2).  Z tego co wiem pisze Pani od dziecka, w wieku 18 lat została wydana Pani pierwsza książka. Jak się wtedy Pani czuła ?
Jakbym dostała gwiazdkę z nieba. To był szok, radość, euforia. Nie spodziewałam się, że moja powieść naprawdę trafi na półki księgarskie.

3). Ile zajęło Pani napisanie "Kalejdoskop wspomnień"?
Pomysł na książkę powstał przed wieloma laty, ale długo odwlekałam samo jej pisanie, bo uważałam, że nie dość dobrze rozumiem problemy, z którymi zmierza się bohaterka. Powieść pisałam trochę ponad rok.


4). Czy ma Pani w planie kolejne książki, jeśli tak czy może Pani uchylić rąbka tajemnicy ?
Tak, jak najbardziej mam w planach następne książki. Kolejną powieść już skończyłam i zapewne ukaże się drukiem na początku przyszłego roku. A obecnie pracuję nad jeszcze inną. Zamierzam pisać całe życie.

5). Jaka jest Pani ulubiony pisarz/pisarka ? Czy stara się Pani na nich wzorować ?
Mam kilku ulubionych pisarzy, a są wśród nich A.A.Milne, Elizabeth Gaskell i Jane Austen. Styl "Przemilczeń" trochę wzorowałam na Jane Austen. Ulubieni pisarze, ale i w ogóle to, co czytam, ma wpływ na mój styl pisarski. Tak samo wpływ mają moje doświadczenia życiowe. Innymi słowy, dzieła pisarza są sumą jego doświadczeń jako człowieka.

6).Czy podczas pisania książek cierpiała Pani na brak weny czy może nie odstępowała Panią na krok ?
Oj, często cierpię na brak weny, nigdy na brak pomysłów. Zatem do pisania podchodzę jak do zadania dwufazowego: 1) wymyślić fabułę i bohaterów, 2) przelać te myśli na papier. Zwykle nad obmyślaniem fabuły spędzam dużo czasu, samo pisanie idzie migiem.

7).Jakie to uczucie gdy po wielu miesiącach pracy nad daną powieścią, nareszcie można wziąć ją w dłonie, zobaczyć w księgarni i czytać wiele miłych opinii i recenzji ?
Jak urodzić dziecko, a potem wydać je za mąż.

8). Czy ma Pani jakieś rady dla początkujących pisarzy ?
Pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Przede wszystkim dla siebie.

9). Jaką książkę pisało się Pani najtrudniej ?  Może była to "Wystrzałowa licealistka" a może "Dar"?
Najtrudniej pisało mi się "Kalejdoskop wspomnień". Żałoba jest okresem, który każdy przeżywa na swój indywidualny sposób. Obawiałam się, że opiszę ją w sposób nieprzekonujący lub nierzeczywisty dla czytelników, dlatego też długo zwlekałam z pisaniem tej książki. Mam jednak nadzieję, że mi się to udało.

10). Jak wpadła Pani na pomysł napisania "Kalejdoskop wspomnień" ?
Chciałam opisać pierwszą miłość, która połączyła bohaterów już od kołyski. Tak też powstały losy dwóch rodzin, które wzajemnie przeplatają się przez dziesięciolecia.

Mam nadzieję, że wywiad wam się spodobał.
Chciałbym podziękować Gaji Kołodziej za odpowiedzi na moje pytania oraz Wydawnictwu Muza za możliwość udzielenia wywiadu. 

RECENZJA : "ZADURZENIE"

Miłość może być najpiękniejszym doświadczeniem w naszym życiu... Ale istnieje też inna miłość, toksyczna z milionem ograniczeń. Jeżeli wpadniemy w taką miłość, zatracimy się w niej jak w siatce pająka. Nasz partner będzie nas osaczał, a my będziemy czuli się jak w klatce.
Jeżeli będziemy dość silni wygramy, jeżeli nie spadniemy na dno.



Anna jest zwykłą czternastoletnią dziewczyną. Mieszka sama z ojcem i bratem, jako że jest jedyną kobietą w domu musi gotować, prać i sprzątać. Marzy aby coś, lub ktoś zmieniło jej życie. Pewnego nic nieznaczącego dnia idzie nad jezioro. Spotyka tam Willa-niezwykle przystojnego i popularnego chłopaka. Jest dosłownie zszokowana, że ktoś taki jak on w ogóle zwrócił na nią uwagę i z nią rozmawia. Początkowe zauroczenie bardzo szybko przemienia się w obezwładniającą miłość.
Will ma szesnaście lat, jest opiekuńczy i kochający. Właśnie o takim chłopaku zawsze marzyła Anna. W bardzo szybkim tempie zaczynają spędzać ze sobą każdą wolną chwilę. Dziewczyna przestaje uczęszczać na próby swojego zespołu, urywa kontakt ze swoją najlepszą przyjaciółką i za namową chłopaka rezygnuje ze spotkań ze szkolnym psychologiem. Z dnia na dzień Anna poświęca wszystko na rzecz Willa, spełnia jego każdą prośbę, je to co mu się podoba, ma zakaz spinania włosów. W kochającym i miłym chłopaku zaczyna się tworzyć coraz większa brutalność i siła. Osacza dziewczynę z każdej strony i na każdym kroku uświadamia jej jaka jest beznadziejna. Uzależnia się od swojej dziewczyny i gdy nie widzi jej przez godzinę dostaje wariaci i czuje przymus spotkania się. 
Z niewinnej, pierwszej młodzieńczej miłości powstaje bardzo toksyczny związek. Przemoc fizyczna jak i psychiczna coraz bardziej psują młodą dziewczynę. Nie ma nikogo kto mógłby pomóc jej zwalczyć strach i zerwać z Willem. Na miejsce początkowego podniecenia spotkaniem wkrada się strach i mdłości. 
Jak zakończy się ich znajomość? Czy da się uwolnić z toksycznego związku? Jak tragiczny finał będzie miała ta historia? Czy Will zrozumie co zrobił? Czy Anna da radę przeciwstawić się swojemu chłopakowi?


"Zadurzenie" to druga powieść autorki Eve Ainsworth. W grudniu zaczytywałam się w jej debiutanckiej powieści "7 dni". Bardzo mi się podobała dlatego też gdy zobaczyłam, że jest już dostępna nowa powieść nie mogłam się doczekać aż po nią sięgnę. Po raz kolejny nie zawiodłam się. Książki Eve w mistrzowski sposób oddają problemy, z którymi boryka się dzisiejsza młodzież. Obydwie jej powieści są dogłębnie poruszające i wstrząsające. W "Zadurzenie" tak się wciągnęłam, że przeczytałam je w około trzy godziny. Ze strony na stronę mogliśmy zobaczyć jak związek Willa i Anny staje się coraz bardziej toksyczny. Podczas czytania miałam ochotę chwycić główną bohaterkę, mocno nią potrząsnąć i powiedzieć : "DZIEWCZYNO, ogarnij się! Czy ty naprawdę nie widzisz co tu się dzieje?". Polecam tą książkę zarówno młodzieży jak i ich rodzicom. Niech lepiej przypatrują się wybrankom swoich córek, niech dowiedzą się co nieco o ich związku. 
Jeżeli chcesz poznać jak okrutne potrafi być życie w toksycznym związku to powieść "Zadurzenie" jest właśnie dla ciebie! Jak najszybciej udaj się do księgarni i wciągnij się tak jak ja!

"Miota się między obsesją, a czymś znacznie mroczniejszym… "

Powyżej zapomniałam wspomnieć o wspaniałej okładce, która jest niezwykle fotogeniczna i piękna. Wydawnictwo Zielona Sowa doskonale się spisało.

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA :
OCENA OKŁADKI: (9/10)
OCENA TREŚCI : (9/10)
OCENA OGÓLNA : (9/10) ♥♥♥

ZA TO, ŻE MOGŁAM POZNAĆ ANNĘ
I WILLA BARDZO SERDECZNIE
DZIĘKUJĘ
WYDAWNICTWU ZIELONA SOWA ♥

piątek, 1 lipca 2016

RECENZJA: "GDZIE JEST MIA?"

Zaginięcie dziecka... Najgorszy koszmar matki. Nikt nigdy nie chce zakładać najgorszego scenariusza, bo niby dlaczego to akurat moje dziecko miałoby zaginąć ? To niemożliwe, aby coś takiego dotknęło akurat moją rodzinę ! Przecież nie spuszczam mojej córeczki z oczu, cały czas z nią jestem, nie jest nawet przez minutę sama. Więc dlaczego ten koszmar przytrafił się akurat mi ? Kocham swoje dziecko całym sercem...
Muszę je odnaleźć za wszelką cenę. Nie spocznę dopóki nie będę mogła znowu czuć jej w swoich ramionach.




Estelle Paradise otwiera swoje oczy i widzi oślepiającą biel. Gdzie jest ? Co się z nią dzieję?
Po chwili do pokoju przychodzi lekarz i wtedy prawda zmiata kobietę z prędkością światła.
"Mia, Mój Boże Mia". Nagle wszystko nabiera tempa, Estelle widzi krew, dużo krwi. Uświadamia sobie, że brała udział w wypadku, a jej siedmiomiesięczna córeczka Mia zaginęła. Taki fakt potrafi zwalić z nóg. Nagle do pokoju wpadają funkcjonariusze policji. Zadają bardzo wiele pytań, ale jedno jest oczywiste. Kobieta jest główną podejrzaną, a ze względu na to iż Estelle ma amnezję nie ma jak się bronić. W jej mózgu zamiast feralnego dnia jest wielka dziura ziejąca pustką. Nie pamięta dlaczego znaleziono ją trzy godziny drogi od domu. Nie pamięta dlaczego od razu nie zgłosiła zaginięcia Mii. Nie pamięta co robiła po odkryciu iż łóżeczko dziewczynki jest puste. Nie pamięta dlaczego nie poinformowała swojego męża Jacka o tym straszliwym incydencie. Nie pamięta dosłownie nic. Jej pamięć może wrócić, a zarazem nie. W niektórych przypadkach hipnoza, leki i dobry psycholog nic nie dają.
Po wyjściu ze szpitala, za namową męża Estelle udaje się do szpitala psychiatrycznego. To właśnie tam zaczyna prace nad wydarzeniami z tamtych dni. Amnezja jest jak puzzle, szukamy odpowiednich fragmentów, potem składamy je do kupy, a na końcu wychodzi obraz. Ludzie, dziennikarze i media nie zostawiają na matce suchej nitki. Wszyscy są przekonani, że nie istnieje żaden porywacz i że to właśnie ona zabiła swoją malutką córeczkę. Z każdym kolejnym rozdziałem dowiadujemy się coraz więcej, wspomnienie ożywają i stają się coraz bardziej rzeczywiste. Możemy zobaczyć jak bardzo Estelle nie radziła sobie w roli matki. Ciągłe kolki Mii prowadziły do wiecznego rozdrażnienie. A miłość w oczach kobiety z dnia na dzień przeradzała się w niechęć do własnego dziecka. Wszystko za sprawą depresji poporodowej, którą wszyscy ignorowali. Czy to Estelle, czy Jack. Gdyby wcześniej udali się do psychologa wszystko wyglądałoby inaczej.
Czy Mia wróci do domu? Czy dziecko żyje? Kto jest porywaczem i dlaczego dopuścił się do takiego czyny? Jak tragiczny finał będzie miała ta historia ?



"Gdzie jest Mia?" to znakomity thriller. Okładka głosi iż ta książka jest tak samo wciągająca jak "Dziewczyna z pociągu" i co do tego zgodzę się w 100%. Trzyma w ogromnym napięciu i nie puszcza do ostatniej strony. Mimo iż ta powieść liczy ponad 400 stron tak się wciągnęłam, że przeczytałam ją w zaledwie jeden dzień. Nie domyśliłam się kto jest porywaczem. Tak samo nie umiałam odgadnąć czy dziecko żyje czy też nie. Końcówka jest bardzo zaskakująca i myślę, że jest nie do odgadnięcia. Ta historia jest debiutem Alexandry Burt i myślę, że jak na debiutantkę poszło jej znakomicie. Ta książka nie zawiera żadnych błędów, zbędnych stron, niepotrzebnych zapychaczy i tym podobnych. Ona jest po prostu idealna w każdym tego słowa znaczeniu. Podczas czytania możemy zobaczyć jak okrutna jest utrata dziecka i jak okrutny jest fakt iż nie wiemy co się z nim w tej chwili dzieje, nie wiemy co robi, gdzie jest. Podczas czytania możemy się wzruszyć niejednokrotnie, więc uwaga! Wciągnęłam się tak bardzo, że nie nadążałam z przewracaniem stron. POLECAM JĄ ABSOLUTNIE WSZYSTKIM. Sprawdzi się idealnie na długie, letnie wieczory !

„Boję się, że w końcu przestanę pamiętać jej zapach, dotyk jej włosów na policzku. Złości mnie myśl o tym, że mogłabym o niej całkowicie zapomnieć. Ten rodzaj złości można znieść tylko do czasu, dopóki coś w tobie nie pęknie.”

Czy znajdziecie w tej książce cudowną historię? TAK. Czy zakochacie się w Aleksandrze Burt? Oczywiście. Czy nie będziecie mogli zapomnieć o tym co przeczytacie na kartach tej powieści? ABSOLUTNIE TAK.

MOJA (SZCZEGÓŁOWA) OPINIA :
OCENA TREŚCI: (9/10)
OCENA OKŁADKI: (8/10)
OCENA OGÓLNA : (8+/10)

ZA TO, ŻE MOGŁAM PRZEŻYĆ NIEZAPOMNIANĄ HISTORIĘ
Z MIĄ I ESTELLE BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ 
WYDAWNICTWU ŚWIAT KSIĄŻKI ♥